Blisko ludziEdyta Pazura skarży się na polską szkołę. Pokazała rozpiskę klasówek najstarszej córki

Edyta Pazura skarży się na polską szkołę. Pokazała rozpiskę klasówek najstarszej córki

Edyta Pazura krytykuje polski system edukacji
Edyta Pazura krytykuje polski system edukacji
Źródło zdjęć: © East News | Pawel Wodzynski
Marta Kutkowska

15.05.2022 14:14, aktual.: 15.05.2022 14:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. To bardzo stresujący czas dla uczniów i ich rodziców. Edyta Pazura pokazała rozpiskę klasówek swojej najstarszej córki, Amelki, i zwróciła uwagę na ważny problem. "Matko... Chroń nas przed polskim systemem edukacyjnym" - napisała na Instagramie.

Problemy w polskim szkolnictwie eskalują z roku na rok. Źle opłacani nauczyciele, przeładowane programy nauczania i biurokracja, to główne bolączki systemu. W tym wszystkim rządzącym umyka najważniejsze: dobro uczniów. Dzieci, na które nakładana jest ogromna presja, borykają się z coraz poważniejszymi problemami emocjonalnymi. Teraz w temacie zabrała głos Edyta Pazura, która jest mamą trójki dzieci: Amelki, Antoniego i małej Rity. Pokazała rozpiskę ze sprawdzianami najstarszej córki.

Edyta Pazura zabrał głos w temacie systemu edukacji

Najstarsza córka Edyty Pazury, Amelia, ma 12 lat. W poprzednim tygodniu miała aż… 8 sprawdzianów. Edyta Pazura wrzuciła zdjęcie rozpiski zaliczeń na swoje InstaStories z podpisem: "Matko, chroń nas przed polskim systemem edukacyjnym".

Kilka dni wcześniej umieściła w mediach społecznościowych obszerny wpis krytykujący polską szkołę, która narzuca dzieciom nierealne wymagania.

"Nasz system edukacji, jest absolutnie przeładowany materiałem. Mierzą się z tym dzieci i nauczyciele. Wspaniale, kiedy dziecko kocha się uczyć, gorzej gdy ma rodziców, którzy go do tego zmuszają" - napisała.

Screen z InstaStories Edyty Pazury
Screen z InstaStories Edyty Pazury© Instagram

Celebrytka apeluje do rodziców

Edyta Pazura stara się z wyrozumiałością podchodzić do swoich dzieci. Podkreśla, że nie wymaga od nich czerwonego paska i namawia rodziców, by wzięli z niej przykład. Dodaje, że presja może mieć dla najmłodszych tragiczne konsekwencje.

"Dziesiątki razy spotykałam rodziców, którzy chwalili się, że ich dziecko samo wspaniale ogarnia materiał oraz naukę, a później w tragicznych okolicznościach wychodziła prawda… Smutna prawda o zmuszaniu dzieci do kosmicznego wysiłku z którymi sobie nie radzą. Ja też chciałabym, aby moje dzieci były najlepsze, ale tak nie jest i pewnie nie będzie. Mogę im pomóc, porozmawiać z nauczycielem, zachęcić. Tyle mogę i aż tyle.

A bilans zmuszania dzieci do niemożliwego, jest tragiczny: próby samobójcze, okaleczenia, załamania nerwowe. Nieważne jak, ale czerwony pasek na koniec roku musi być… Czy naprawdę warto?" - zapytała.

Fanki w komentarzach podziękowały jej za wpis.

"Dziecko powinno być sobą. Można zachęcać, ale nie można zmuszać. Czasami trzeba odpuścić , bo lepiej mieć zdrowe psychicznie dziecko niż znerwicowane" - napisała jedna z obserwatorek. 

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (15)
Zobacz także