Trwa ładowanie...

Ida Nowakowska komentuje aferę Chodakowskiej. "Znam historię tylko z jednej strony"

Jurorka show "Dance Dance Dance" przyznała, że pierwsza edycja programu była dla niej niezwykle trudna. Nie spodziewała się takiej fali krytyki i hejtu. Wyznała, że nie była na to gotowa i potrzebowała wsparcia. Dzwoniła wtedy do Ewy Chodakowskiej. Tancerka skomentowała również aferę wokół trenerki.

Share
Ida Nowakowska komentuje aferę Chodakowskiej. "Znam historię tylko z jednej strony"
Źródło: ONS
dynir31

Nad Ewą Chodakowską zebrały się czarne chmury. Chociaż trenerka zapowiadała, że w tym roku zwolni i zajmie się bardziej swoim życiem prywatnym, to w jej karierze nie dzieje się najlepiej. Jakiś czas temu wypłynęły screeny prywatnych rozmów Ewy Chodkowskiej z jedną z jej ambasadorek. Rozmowa nie stawiała celebrytki w pozytywnym świetle. Atmosferę podgrzała jeszcze oferta pracy barterowej, którą rzekomo zaproponowała jednemu z fotografów.

Ida Nowakowska o aferze z Ewą Chodakowską

Trenerka zaprzecza tym doniesieniom i twierdzi, że sama jest ofiarą manipulacji. Jest to dla niej ciężki czas. Ida Nowakowska, która jest blisko z trenerką, skomentowała tę sytuację. "Widziałam, jak Ewa pracuje. Ile wkłada serca we wszystko to, co robi. Ona nigdy nie przestaje pracować. Wręcz, praca jest dla niej czymś najważniejszym. Bardzo wierzy w to, co robi. Nawet, jeśli chodzi o skład batoników. Ja analizuje takie rzeczy, bo lubię się zdrowo odżywiać i pytałam ją o różne detale. Ona wszystko wie na temat wszystkiego, co reprezentuje. Cały czas odpisuje tym kobietom i wiem, że przyjaźni się z wieloma z nich. To jest jej całe życie. Trudno mi powiedzieć, jak to jest. Jest mi trochę przykro. Ale znam tę całą historię tylko z jednej strony. W 100% wiem, że musi jej teraz być naprawdę bardzo przykro" – powiedziała w rozmowie z "Jastrząb Post".

Ida Nowakowska stara się wspierać swoją przyjaciółkę. Pamięta o tym, że sama otrzymała od niej pomoc, gdy spadła na nią fala krytyki. "Pamiętam, jak był taki moment, kiedy ja się spotkałam z dość dużym hejtem w pierwszej edycji "Dance Dance Dance" i po jednym z odcinków zadzwoniłam do niej. Ewa mi tłumaczyła różne rzeczy, jeśli chodzi o to, jak radzić sobie z krytyką, czy tzw. hejtem, bo to jest coś innego. Ona podchodzi do tego z wielką klasą. Jest też przyzwyczajona do czegoś takiego, bo jest osobą publiczną od wielu lat. Ale to pewnie dlatego, że wiele robi" – wspomina.

W Holandii walczą o prawa "sexworkerów". Polskie prostytutki z tego kpią

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dynir31

Podziel się opinią

Share
dynir31
dynir31