Trwa ładowanie...

Jego samochód został uszkodzony. Sprawca zostawił mu "mały upominek". Całość to ustawka?

Jeden z użytkowników TikToka podzielił się na najnowszym filmiku tym, co zastał za wycieraczką swojego wgniecionego auta. "Przepraszam za uszkodzenie pojazdu. Musiałem jechać po dzieci. W ramach przeprosin mały upominek" - napisał mu na kartce winny całego zdarzenia. Niestety, prawdopodobnie to sprytna reklama.

Share
Jego samochód został uszkodzony. Sprawca zostawił mu "mały upominek"Jego samochód został uszkodzony. Sprawca zostawił mu "mały upominek"Źródło: TikTok
d25kltj

Przypadkowe stłuczki samochodowe zdarzają się stosunkowo często. Mało kto przyznaje się jednak do uszkodzenia czyjegoś auta w obawie, że będzie musiał ponieść za to odpowiedzialność. Jeden z użytkowników TikToka podzielił się na nagraniu wiadomością, którą otrzymał na kartce za wycieraczką. Jego samochód został uszkodzony, a on otrzymał "mały upominek". Jaki?

"Mały upominek" za stłuczone auto

Na wspomnianym nagraniu możemy zobaczyć mocno stłuczony bok samochodu, który, niestety, wymaga naprawy. Sprawca całego (nieszczęśliwego) zdarzenia zostawił jednak właścicielowi auta krótką wiadomość. Przy okazji także "mały upominek". Dość niecodzienny.

"Przepraszam za uszkodzenie pojazdu! Musiałem jechać po dzieci. W ramach przeprosin mały upominek" - brzmiała wiadomość, którą zostawił za wycieraczką winny stłuczki.

d25kltj

- No i faktycznie dostałem taką nalewkę domową, ale nie wiem, czy to pokryje tę szkodę, którą ktoś mi tu zrobił? - powiedział na nagraniu właściciel uszkodzonego samochodu.

Screen z filmiku zamieszczonego na TikToku TikTok
Screen z filmiku zamieszczonego na TikTokuŹródło: TikTok
Do listu z przeprosinami była dołączona butelka TikTok
Do listu z przeprosinami była dołączona butelkaŹródło: TikTok

"Co o tym myślicie?"

Zapytał na końcu filmiku właściciel auta. Internauci od razu zaczęli publikować więc własne opinie na ten temat, a do tej pory pod nagraniem pojawiło się aż 270 komentarzy.

d25kltj

"Ja bym się cieszył, inny to by nic nie dał", "Ja kiedyś zostawiłam taką, ale ze swoim numerem. Babeczka do mnie zadzwoniła i powiedziała, że odezwie się na dniach. I tak minęły cztery lata i cisza", "Dzieci sądzę, najważniejsze", "Ja to myślę, że za każdą kolejną nalewką szkoda będzie mniej widoczna", "Liczy się gest" - czytamy pod filmem.

Ustawka lub żart?

Nie zabrakło jednak głosów, że cała sytuacja jest jedynie ustawką. Część internautów zwróciła uwagę, że to być może reklama komisu samochodowego, inni odebrali nagranie jako nieszkodliwy żart. Myślicie, że faktycznie jest coś na rzeczy?

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Uroczy liścik od ucznia, wyjaśnia co stało się z autem

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

d25kltj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d25kltj
d25kltj