Blisko ludziKate Ferdinand odpiera zarzuty, że swojego synka kocha bardziej jak dzieci swojego partnera

Kate Ferdinand odpiera zarzuty, że swojego synka kocha bardziej jak dzieci swojego partnera

Kate Ferdinand
Kate Ferdinand
Źródło zdjęć: © Instagram
oprac. AML

25.02.2021 15:49

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

29-letnia gwiazda w grudniu ubiegłego roku przywitała na świecie swoje pierwsze dziecko, którego ojcem jest jej mąż, były reprezentant Anglii - Rio Ferdinand.  Chociaż mały Cree jest pierwszym biologicznym dzieckiem Kate, jest ona od kilku lat macochą dla trojga dzieci Rio. Zarzuty, które pod jej adresem pojawiły się na Instagramie mocno zabolały Kate.

Kate Ferdinand przyznała, że bardzo ją poruszyły ​ pytania, które zadano jej na Instagramie, a dotyczyły różnic w jej miłości do czwórki dzieci.

Czy Kate kocha swoje dziecko bardziej?

Jeden z fanów Kate zapytał ją czy kocha swoje własne dziecko bardziej jak dzieci męża, gdyż sam obawia się, że to może go wkrótce spotkać w jego związku.

- Ludzie często mnie o to pytają, a ja mogę mówić tylko w swoim imieniu, ponieważ każdy jest inny…- napisała Kate w odpowiedzi.

Gwiazda oznaczyła sugestię, która padła na Instagramie jako "obraźliwą".

- Kocham wszystkie czworo dzieci jednakowo i nigdy nie zobaczę żadnej różnicy między moimi biologicznymi i niebiologicznymi dziećmi - napisała gwiazda.

Kate kocha wszystkie dzieci tak samo mocno

Kate dodała, że dzieci jej męża: Lorenz, Tate i Tia nauczyli ją, jak to jest kochać dziecko na długo przed tym zanim pojawił się Cree.

- Jako rodzina pracowaliśmy bardzo ciężko, aby dotrzeć do miejsca, w którym teraz jesteśmy i czuję się urażona, jeśli ktoś choćby sugeruje, że pokochałbym Cree bardziej niż ich - napisała Kate i dodała: - Jako rodzina przeszliśmy bardzo dużo i wierzę, że to ugruntowało moją miłość do nich tak głęboko, że fakt, iż nie jesteśmy związani krwią, nie jest ważny - napisała na Instagramie gwiazda.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także