Komentują owłosienie intymne. Ekspertka ostrzega pacjentki

Ginekolog powiedział jej, że jest za gruba
Ginekolog powiedział jej, że jest za gruba
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

28.08.2023 22:01, aktual.: 29.08.2023 08:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- Komentarze o wadze, depilacji, wieku - przeraża mnie to. Nie ma we mnie zgody na traktowanie pacjenta w sposób pozbawiony szacunku. Lekarz nie ma do tego prawa - komentuje psycholog Dorota Minta. To jej komentarz do sytuacji opisanej przez internautkę.

Portal Medonet dotarł do grupy na Facebooku, na której jedna z kobiet postanowiła przestrzec inne panie przed wizytą u swojego ginekologa. Okazuje się, że lekarz aż dwukrotnie pozwolił sobie na komentarz, który wyprowadził ją z równowagi. Czy specjalista miał prawo zwrócić się w ten sposób do swojej pacjentki? Psycholożka odpowiedziała.

Poszła do ginekologa i usłyszała, że jest za gruba

Nie jest tajemnicą, że ginekolodzy są różni. Wielu z nich podchodzi niemal z "sercem na dłoni" do swoich pacjentek, jednak są i tacy, których lepiej omijać szerokim łukiem. Niestety, ta pacjentka trafiła na lekarza, którego można zaliczyć do tej drugiej grupy.

Autorka postu na jednej z grup na Facebooku rozpoczęła swoją historię od sygnału, który w pierwszej chwili zlekceważyła. Musiała bardzo pilnie umówić się do ginekologa, a ten, do którego finalnie trafiła, jako jedyny miał dostępne terminy. Jak sama przyznała, już wtedy powinna jej się zapalić czerwona lampka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Usiadłam na fotel, lekarz mnie bada, chce już się zbierać z fotela i komentarz: Ale z tą oponką na brzuchu to trzeba coś zrobić" - wspomina. Kobieta nie ukrywała, że była zaskoczona jego słowami, dlatego w żaden sposób na nie zareagowała.

To jednak nie koniec. Lekarz wypisał kobiecie konkretne leki, które miała przyjmować. Postanowiła więc go poprosić o to, by napisał jej na kartce dawkowanie, którego powinna się trzymać.

"Pani jest jakaś tępa, że nie może pani zapamiętać jak przyjmować leki?" - usłyszała wówczas od ginekologa. Po tych słowach postanowiła z hukiem opuścić jego gabinet.

Psycholożka komentuje zachowanie ginekologa

Medonet poprosił o komentarz do sprawy psycholożkę, Dorotę Mintę. "Komentarze o wadze, depilacji, wieku - przeraża mnie to. Nie ma we mnie zgody na traktowanie pacjenta w sposób pozbawiony szacunku. Lekarz nie ma do tego prawa" - powiedziała ekspertka.

Podkreśliła, że nie należy wszystkich ginekologów wrzucać do jednego worka, jednak nie jest tajemnicą, że wielu lekarzy, mimo że często najpewniej nie mieli nic złego na myśli, nieumiejętnie rozmawia ze swoimi pacjentkami.

"Wielu też lekceważy to, co o swoim organizmie mówią kobiety. W efekcie kobiety boją się ginekologa, nie chodzą do niego, a skutkiem jest endometrioza, późno wykrywane nowotwory" - dodała psycholożka.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (63)
Zobacz także