Obliczyła, ile stosunków dało jej przyjemność. "Bardzo smutne"

Obliczyła, ile stosunków dało jej przyjemność. "Bardzo smutne"

Źródło zdjęć: © AKPA
22.11.2023 16:47, aktualizacja: 22.11.2023 17:17

Katarzyna Nosowska opublikowała swoją trzecią książkę, która nosi tytuł "Nie mylić z miłością". Z tej okazji wokalistka pojawiła się w najnowszym odcinku podcastu Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, gdzie odniosła się do erotycznej fantazji swojego partnera. Podsumowała też swoje życie intymne.

Katarzyna Nosowska pojawiła się w ostatnim odcinku podcastu Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego "WojewódzkiKędzierski", w którym opowiadała o swojej najnowszej książce pt. "Nie mylić z miłością".

Katarzyna Nosowska o fantazji erotycznej partnera

Wokalistka w swojej trzeciej publikacji opisuje wiele intymnych tematów dotyczących jej życia prywatnego. Otworzyła się chociażby na temat propozycji jednego z jej partnerów, który zaproponował zaproszenie do sypialni "jakiejś pani".

"Miałam ogromny problem z zazdrością, więc na samą myśl poczułam, jak serce mi zamiera, a zwinięty w kłębek wąż w brzuchu zaczyna się poruszać. Nie chciałam, żeby chłopak mnie rzucił jako zamkniętą na jego potrzeby, więc udając cwaniarę, powiedziałam: 'Och, jasne, że tak, ale zacznijmy do zaproszenia do trójkąta pana'" – czytamy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nosowska odniosła się do tego wątku w podcaście. - Co ja miałam zrobić z fantazją mojego chłopaka? Uważam, że świetnie z tego wybrnęłam, bo w tamtych czasach to było dla mnie niedopuszczalne. Gdy zaproponował, żebyśmy zaprosili jakąś panią, odpowiedziałam, że (...) oczywiście, ale zacznijmy od pana. I nie było dyskusji. Gdyby się zgodził, coś bym wymyśliła, żeby tego nie robić - tłumaczyła.

Ujawniła też, że około 60 proc. jej stosunków nie dało jej żadnej przyjemności. - To jest bardzo smutne. Ale to świetnie pasuje do tego, kim byłam przez te wszystkie lata. Byłam osobą, która potrafi pozostawać w związku np. przemocowym i tłumaczy sobie to na milion różnych sposób, bo ma w sobie potworny lęk przed odrzuceniem, samotnością, przed tym, że już 'nikt nigdy mnie nie zechce' (...) Ja to miałam z domu, naprawdę tak myślałam. Cieszę się, że 35 proc. moich stosunków jednak pragnęłam. Dziś w ogóle nie podejmuję tematu, jeśli nie chcę - dodała.

Nosowska o związkach. "Współczuję serdecznie moim partnerom"

W tej samej rozmowie piosenkarka przyznała też, że jest jej dobrze w obecnym związku. Podkreśliła jednak, że zdaje sobie sprawę ze swoich wad. - Współczuję serdecznie moim partnerom. Całe życie byłam zazdrośnicą. Teraz już nie jestem zazdrosna. To była rzecz, z którą się musiałam naprawdę ostro zmierzyć - opowiadała.

Jej wszyscy partnerzy mieli podobną cechę. - Mój ostatni związek, z moim mężem Pawłem, on ma drugą odsłonę. Po tylu latach jest coś odjazdowego. Ja uważam, że to jest wspaniała historia relacji. Ich wszystkich było pięciu i oni wszyscy mieli rodzaj deficytu z domu. Oni wszyscy byli od sasa do lasa. To nie chodziło nigdy o pieniądze ani o zawód jakiś. To chodziło o taki efekt, że "ktoś cię woła" - dodała.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (121)
Zobacz także