- Stymulacja łechtaczki może być o wiele bardziej satysfakcjonująca dla kobiety niż stosunek waginalny; 75 - 80 proc. kobiet ma problem z osiągnięcie orgazmu wyłącznie przy penetracji, bez pieszczot łechtaczki;
- Osiągnięcie orgazmu wyłącznie przy stymulacji łechtaczki, bez penetracji waginalnej, jest możliwe i nie mniej (a często nawet bardziej) zadowalające;
- Istnienie łechtaczki przez długie lata nie było oczywiste dla naukowców. Przez lata była ona odkrywana, a potem zapominana, aby na nowo móc zostać odnalezioną na mapie ciała kobiety. W 1559 r. po raz pierwszy łechtaczkę odkrył Włoch Realdo Colombo. Kolejno potem opisywali ją: Kinsey w latach 50. oraz Masters i Johnsosn w latach 60. (głównie jej związki z osiąganiem orgazmu u kobiety);
- Dopiero w 1998 r. australijska urolog Helen O'Connell przeprowadziła na wolontariuszkach testy korzystając z badania rezonansem magnetycznym. Rezultatem był pierwszy w historii medycyny opis anatomii łechtaczki. Badania w tym kierunku kontynuowała dekadę później grupa francuskich naukowców z dr Odile Buisson na czele. Rezultatem ich pracy oraz po, raz kolejny, zaangażowania kobiet-wolontariuszek, był pierwszy trójwymiarowy obraz ultrasonograficzny łechtaczki;
- Łechtaczka rośnie! Pod koniec okresu dojrzewania jest niemal dwukrotnie większa od momentu, kiedy zaczęła się rozwijać, a ok. 30 roku życia niemal czterokrotnie większa; - Łechtaczka nie starzeje się! Od momentu, kiedy osiągnie dojrzałość i odpowiednią wielkość, pozostaje w doskonałej kondycji niezależnie od wieku kobiety;
- Klitoris się rusza. Otóż łechtaczka porusza się, wykonując ruch do przodu podczas stosunku, kiedy pośladki kobiety są spięte. Naukowcy uważają, że jest to ważne o tyle, że kiedy łechtaczka wysuwa się do przodu, to ociera się o nasadę penisa i w ten sposób uzyskujemy dodatkową stymulację seksualną;
- Niektóre dziewczynki i kobiety ze względów genetycznych lub hormonalnych cierpią na przerost łechtaczki zwany klitoromegalią. Zwykle zewnętrzne części lekko przypominają męskiego penisa. Leczenie zależy od natury problemu. Leczenie chirurgiczne nosi nazwę klitoroplastyki;
- Pornografia marginalizuje znaczenie łechtaczki w kontekście osiągania orgazmu przez kobietę. Stymulacja łechtaczki pokazywana jest tylko jako gra wstępna, a nie prosty sposób na osiągnięcie orgazmu przez kobietę. Obszerne fragmenty pieszczot łechtaczki można znaleźć w filmach typu "female friendly" lub z udziałem dwóch kobiet;
- Klitoris występuje u niemal wszystkich ssaków płci żeńskiej. Rekord wielkości należy do... hieny, która rodzi, oddaje mocz i szczytuje przez łechtaczkę;
- Psycholog kliniczny i seksterapeutka Christine Bagley-Jones uważa, że brak świadomości kobiet i wiedzy na temat budowy organów płciowych, w tym łechtaczki, mają ogromny wpływ na to, że wiele kobiet nigdy nie szczytuje z partnerem;
- Według francuskiej badaczki dr Odile Buisson, punkt G jest niczym innym, jak wewnętrzną częścią łechtaczki, która stymulowana jest przez wewnętrzną ścianę pochwy; dzieje się tak, ponieważ przedłużenie łechtaczki biegnie z początku bardzo blisko przedniej części pochwy;
- "Serce kwiatu - książka o yoni" Andrew Barnes'a i Yvonne Lumsden, to ciekawa publikacja, która stanowi zbiór zdjęć kobiecych genitaliów. Do zdjęć pozowało 50 kobiet. Publikacja ma na celu oswojenie czytelników z widokiem waginy, czy widocznych części łechtaczki, oraz podniesienie poziomu samoakceptacji kobiet;
- Maria Bonaparte (1882-1962), prawnuczka brata Napoleona, kazała sobie chirurgicznie przesunąć łechtaczkę, tak, aby ta znajdowała się bliżej pochwy. Myślała, że to poprawi jakość jej życia seksualnego (nie osiągała orgazmów przez penetrację waginalną), niestety pomyliła się. Maria Bonaparte nie miała wiedzy o tym, że widoczna część łechtaczki to jedynie niewielka jej część, i jej przesunięcie niczego nie zmieni. Dzięki własnym problemom z oziębłością seksualną, Maria Bonaparte przyczyniła się do poszerzania wiedzy na temat seksualności kobiet. Z dzisiejszej perspektywy jej racje wydają się mocno wątpliwe, wówczas były prawdziwym krokiem naprzód. Maria poddała kobiety w paryskich szpitalach badaniom, przeprowadziła z nimi wywiady i doszła do wniosku, że kobiety są oziębłe właśnie ze względu na dużą odległość między łechtaczką, a wejściem do pochwy. Od swoich racji nie odstąpiła nawet, jako słynna psychoanalityk.