Trwa ładowanie...
d3nm263

Pielęgniarka prosi o pomoc. "Mój syn nastoletni zostanie sam w domu"

Cały personel medyczny niewątpliwie jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji. Brakuje sprzętu, ośrodków ochrony osobistej, procedur. Jedna z pielęgniarek zwróciła uwagę na jeszcze jeden istotny problem. "Będzie nam choć troszeczkę lżej, wiedząc, że ktoś im podrzuci zakupy" - pisze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Personel medyczny potrzebuje środków ochrony osobistej
Personel medyczny potrzebuje środków ochrony osobistej (East News)
d3nm263

Pielęgniarka, która obecnie pracuje na pierwszej linii frontu opublikowała na Facebooku post, w którym mówi o sytuacji polskiego personelu medycznego w obliczu pandemii. Na początku podkreśla to, o czym większość z nas już wie - w polskich szpitalach brakuje środków ochrony osobistej, respiratorów i innych niezbędnych sprzętów do ratowania ludzkich żyć.

Pielęgniarka prosi o pomoc

Kobieta zaznacza, że personel medyczny chętnie przyjmuje każdą pomoc, ale jednocześnie sami też próbują na własną rękę zorganizować sprzęt. "Na forach medyków jest mnóstwo wymiany doświadczeń - jak zrobić maskę z filtrem dla personelu, jak zrobić maskę do wentylacji z maski do nurkowania, jak zrobić długie ochraniacze na nogi z worków do wywozu gruzu itd (...) Pół roku temu kupowałam dżinsy i koszule, dziś jednorazowe ubrania (spodnie i bluzy), w obojętnym rozmiarze - mogą być XXL, posklejam plastrem" - wylicza.

d3nm263

Pielęgniarka zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny problem. Chodzi o życie prywatne ludzi, którzy obecnie dają z siebie wszystko i pracują na pełnych obrotach w szpitalach. "Szukamy niedaleko szpitali miejsc na kwarantannę, żeby nie wracać do domu. I żeby mieć , gdzie spać, kiedy już nie będziemy mogli wracać do domów. Wiecie, mamy rodziny, nie chcemy ich zarazić. Nie jestem jedna. Wielu z nas tak robi" - zapewnia i jednocześnie nieśmiało prosi o wsparcie.

"Podpowiem, czego ja się obawiam. Że, jak nie wyjdę ze szpitala przez kilka tygodni, mój syn, nastoletni zostanie sam w domu. Pomyślcie ludzie, jak zorganizować nam pomoc w tym zakresie. Mamy dzieci, rodziców. Będzie nam choć troszeczkę lżej, wiedząc, że ktoś im podrzuci zakupy, zadzwoni, udzieli korków na Skype, pogada po ludzku, żeby nie zwariowali. Bo oni się o nas też martwią" - wyznała.

Zobacz także: SIŁACZKI – program Klaudii Stabach. Sezon 2 odc. 1. Historie inspirujących kobiet

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3nm263

Podziel się opinią

Share

d3nm263

d3nm263