Trwa ładowanie...

Przymierzyła sukienkę z Zary. Nie mogła uwierzyć własnym oczom

Rozmiary w sieciówkach odzieżowych niejednokrotnie potrafią nas zaskakiwać. Prawdziwego szoku w tej kwestii doznała instagramerka Tova Leigh. Wybrała się bowiem do Zary, by przymierzyć kobaltową mini sukienkę z najnowszej kolekcji. Efekt podjętej przez nią próby był szokujący. Podzieliła się nim w sieci.

Share
Przymierzyła sukienkę z nowej kolekcji Zary i doznała szoku Przymierzyła sukienkę z nowej kolekcji Zary i doznała szoku Źródło: Instagram.com
d38giwp

Rozmiarówka w sklepach odzieżowych niejednokrotnie bywa zaskakująca. Przymierzanie ubrań jest koniecznością, bo zdecydowanie inaczej prezentują się na nas samych niż na wysokich i szczupłych modelkach ze zdjęć. Rozczarowanie czasem sięga zenitu. Tak było w przypadku Tovy Leigh. 

Przymierzyła mini sukienkę z Zary i zdziwiła się jak nigdy wcześniej

Tova Leigh to prawdziwa internetowa celebrytka. Prowadzi swoje profile na Facebooku, YouTube, TikToku oraz Instagramie. Na tym ostatnim zgromadziła już 315 tys. obserwujących. Publikowany przez nią kontent dotyczy szeroko pojętego lifestyle’u, lecz porusza także ważne tematy społeczne. Tova jest feministką i przedstawicielką ruchu body positive.  

Ostatnio Tova Leigh wybrała się do Zary, by przymierzyć wypatrzoną na stronie internetowej jedwabną, kobaltową mini sukienkę o nietypowym kroju z najnowszej kolekcji hiszpańskiej sieciówki. Wybrała swój standardowy rozmiar (L) i udała się do przymierzalni. Jednak próba przymierzenia kreacji nie poszła po jej myśli. Sukienka nie zakryła nawet majtek, w związku z czym wygląda bardziej jak bluzka. 

d38giwp

Instagramerka nie może uwierzyć własnym oczom, a internauci pękają ze śmiechu

Instagramerka opublikowała zdjęcie modelki w owej sukience, które zestawiła z selfie zrobionym w lustrze w przymierzalni. "Kolejna udana wizyta w Zarze" – napisała sarkastycznie. Efekt jest co najmniej komiczny. Rozbawił również internautów, którzy obserwują profil Tovy. "To kwestia oświetlenia", "Gdzie jest różnica?" – żartowali jedni. "Ich rozmiary zdają się być coraz mniejsze i mniejsze. Już tam nie kupuję", "Próbowałam u nich większych rozmiarów. Te rzeczy po prostu nie są stworzone dla ludzkiego ciała" – opowiadali swoje doświadczenia drudzy. 

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Nino o biznesie. Joanna Przetakiewicz o ubraniach z sieciówek: "toksyczne chemikalia"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d38giwp
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d38giwp
d38giwp