GotowaniePrzepisyRóżowa czekolada. Idealna na romantyczne spotkania

Różowa czekolada. Idealna na romantyczne spotkania

Różowa czekolada. Idealna na romantyczne spotkania
Źródło zdjęć: © iStock.com | MirasWonderland
Sylwia Ścibak

13.02.2019 12:47, aktual.: 13.02.2019 14:24

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Różowa czekolada będzie świetnym dodatkiem do romantycznej kolacji, zwłaszcza z okazji walentynek. Sprawdź, jakie wyroby są teraz modne.

Różowa czekolada - czwarta odmiana naszego ulubionego przysmaku

Różowa czekolada (ang. ruby chocolate) jest hitem na cukierniczym rynku. Do jej przygotowania nie używa się barwników spożywczych, syntetycznych lub naturalnych. Jest to wyrób z prawdziwych ziaren kakaowca, zawierający zarówno proszek kakaowy, jak i masło kakaowe, co czyni go naturalną czekoladą z prawdziwego zdarzenia.

Różową czekoladę sporządziła szwajcarska firma Barry Callebaut, która strzeże swojego patentu. Oficjalnie pokazała ją światu we wrześniu 2017 roku, na spotkaniu zorganizowanym w Szanghaju. Kolor tej odmiany czekolady powstaje przez odpowiednią obróbkę ziaren kakaowca, które nie tracą swojej różowej barwy.

Do różowej czekolady dodaje się także cukier i mleko, ale jej smak nieco różni się od tradycyjnej, brązowej czekolady na bazie tych samych składników. Ci, którzy zdążyli się w niej rozsmakować, twierdzą zgodnie, że jest słodka, ale ma delikatną, jagodową nutę, która sprawia, że nie jest aż tak mdła. Dlatego można jej zjeść więcej.

Obraz
© iStock.com | Ross Tomei

Różowa czekolada, jako że jest naturalnym wyrobem, nadaje się do przetwarzania w taki sam sposób jak tradycyjne odmiany. Można więc ją rozpuścić i rozlać po cieście, uformować w piękne i oryginalne figurki czy rozetrzeć na wiórki i posypać np. lody.

Różowa czekolada - z barwnikami

Czekoladę oczywiście można też zabarwić na różowo za pomocą owoców albo barwników naturalnych. Świetnie sprawdzają się jagody oraz maliny, które w połączeniu z białą czekoladą dają piękny, subtelny róż. W przemyśle spożywczym stosuje się także koszenilę (zwaną np. karminem i oznaczaną jako E120), czyli czerwony barwnik z owadów, np. czerwców kaktusowych czy czerwców polskich.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także