Kobiety szarej strefy
Mam córkę i trochę się martwię. Martwię się, ponieważ dorasta w kraju, w którym kobiet się nie szanuje. Nie szanuje się ich wyborów, ich życia, ich pracy. Ignoruje ich żądania, ich sugestie, wyśmiewa pomysły. Mniej się im płaci. I ogólnie często daje do zrozumienia, że za bardzo się szarogęszą.