Znalazła się w "korytarzu śmierci". "Zaczęli do nas strzelać"
- Nie jestem w stanie zrozumieć, co Rosjan skłoniło do tego, aby nas po prostu niszczyć. Rozumiem, że jest to polityka, ale dla mnie to niewyobrażalne (...). Teraz sobie myślę, że może trzeba było nam zostać w tej okupacji. Ale kto miał pojęcie, co się potem wydarzy? - mówi Tetiana Syczewska, która wraz z synem i wnuczkiem przeżyła rosyjski ostrzał kolumny z cywilami.