Trwa ładowanie...
d20ckcb

Wakacje z teściami powodem do kłótni. "Drugi raz nie zdecydowałabym się na taki urlop"

"Teściowej zaczęło przeszkadzać, że zbyt długo się opalam i nie pomagam jej przy gotowaniu obiadów, krytykowała mój kostium kąpielowy i sposób, w jaki wypoczywałam z narzeczonym" – opowiada Renata. Psycholożka Zuzanna Butryn w rozmowie z WP Kobieta wyjaśnia, dlaczego nie powinniśmy dopasowywać się do oczekiwań rodziców partnera.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wakacje z teściami to nie zawsze czas odpoczynku
Wakacje z teściami to nie zawsze czas odpoczynku (East News)
d20ckcb

Renata długo wyczekiwała swojego dwutygodniowego urlopu, który zamierzała spędzić wraz z partnerem nad polskim morzem. Okazało się jednak, że teściowie zaplanowali tam pobyt w tym samym terminie.

Teść zaproponował wspólny wyjazd, a my się zgodziliśmy, co później okazało się wielkim błędem – opowiada. – Muszę zaznaczyć, że to był tak naprawdę nasz pierwszy dłuższy wyjazd od dwóch lat. Wcześniej zarówno ja, jak i narzeczony byliśmy pochłonięci ciężką pracą – podkreśla Renata. Dziewczyna wyobrażała sobie bierny odpoczynek – obiady w restauracjach, opalanie i picie drinków – ale jej wizja wakacji nie pokrywała się z wyobrażeniem teściów.

Planowali 14 dni urlopu, wrócili po 6 dniach

– Pojawiły się niesnaski. Na początku powodowały je drobne sytuacje. Teściowej zaczęło przeszkadzać, że zbyt długo się opalam i nie pomagam jej przy gotowaniu obiadów, ale zarówno ja, jak i narzeczony zamierzaliśmy stołować się na mieście – wyjaśnia Renata. – Paradoksalnie, obrażała się, gdy ugotowała obiad, a my nie chcieliśmy go jeść. Wakacje nie są od tego, żeby stać przy garach.

d20ckcb

Zobacz także: "Chowają jajka do kieszonek, robią kanapki na wynos". Rezydentka o turystach

Przygotowywanie posiłków nie było jednak jedyną kwestią, która generowała konflikty. – Jeżeli mam być szczera, teściom co chwila coś nie pasowało i zwracali mi uwagę: a to, że ja się zbyt długo opalam, a to, że syn wypija zbyt dużo alkoholu, choć moim zdaniem zdecydowanie zachowywał umiar. Na domiar złego teściowie kłócili się również między sobą, co skutecznie psuło nam humor – opowiada Renata.

Psycholożka Zuzanna Butryn podkreśla, że nie powinniśmy dopasowywać naszego urlopu do teściów i zmieniać zdania pod ich wpływem. – To są nasze wakacje, na których mamy odpocząć, mamy być zrelaksowani, mamy działać w taki sposób, w jaki chcielibyśmy spędzić ten czas, a nie dopasowywać się do osób trzecich. Bardzo często dostosowujemy się do oczekiwań innych w pracy, w życiu codziennym, na urlopie nie powinniśmy tego robić.

d20ckcb

Do największej kłótni doszło jednak podczas wyjścia nad morze. Renata miała na sobie dwuczęściowy strój kąpielowy, który teściowa uznała za zbyt wyzywający.

– To były najzwyklejsze bikini, a treściowa stwierdziła, że wstydzi się siedzieć na leżaku obok mnie i takim ubiorem okazuję jej brak szacunku. Innego zdania był teść. Stwierdził, że to normalny, ładnym kostium kąpielowy. Jego słowa rozpętały prawdziwą burzę – wspomina. – Nie mogliśmy dłuższej wytrzymać ciągłych awantur i wraz z narzeczonym stwierdziliśmy, że wracamy do domu. To był 6. dzień urlopu, a nad morzem początkowo planowaliśmy zostać dwa tygodnie. Nigdy więcej nie powtórzymy wakacji z rodzicami. Chcieliśmy odpocząć, a było wręcz odwrotnie.

– Teściowa nie powinna zwracać uwagę synowej ze względu na ubiór czy wypominać synowi wypicie dwóch drinków czy dwóch lampek wina na wakacjach. Teściowie mają prawo się wtrącić w związek młodych jeżeli widzą, że zagrożone jest zdrowie lub życie młodych. Jeżeli przykładowo synowa dzień w dzień leżałaby pijana, wtedy faktycznie, interwencja byłaby zrozumiała, tutaj sytuacja jest zupełnie inna. To trochę woman shaming, zwracanie uwagi kobiecie, jak ma żyć. Nie powinniśmy dopasowywać się do czyichś wymogów – podkreśla Zuzanna Butryn.

Napięta atmosfera była już w samochodzie

Julia wraz z partnerem i jego rodzicami jechali nad polskie morze. Chociaż miał być to jedynie dwudniowy pobyt, a nie długie wakacje, do pierwszych konfliktów doszło już w samochodzie. – Właściwie od razu atmosfera w aucie była napięta, choć początkowo nie wiedziałam dlaczego. Teściowa ignorowała to, co mówię. Zadawała jakieś pytanie, a jak odpowiadałam i tak czekała na reakcję ze strony partnera – opowiada. – Dopiero później dowiedziałam się, że problemem było dla niej to, jak usiedliśmy w aucie. Była zła, bo usiadłam z przodu zamiast zaproponować jej to miejsce – mówi Julia.

d20ckcb

Dziewczynę drażniło to, że mimo próśb o wyciszenie telefonu, niedoszła teściowa cały czas miała włączoną nawigację. – Spędziliśmy 3 godziny w samochodzie, słuchając uwag i komend w stylu: "skręć w prawo", "jedź prosto". Nie dało się jej ubłagać, aby to wyłączyła – dodaje. Następnego dnia rano Julia zamierzała udać się ze swoim partnerem do fokarium. Atmosfera między parą a teściami wciąż była napięta. – Miałam tak dosyć, że nawet nie chciałam jeść z nimi śniadania. Wolałam zatrzymać się gdzieś z chłopakiem po drodze, chociażby na stacji benzynowej. Niestety, gdy powiedziałam niedoszłym teściom, że wychodzimy, zapytali: "a to nie jedziemy razem?". Straciłam cierpliwość i po prostu wyszłam.

Po reakcji Julii doszło do konfliktu między jej partnerem a jego rodzicami. – Poszło na noże. Zza drzwi słyszałam, jak on jej wyrzucił, że próbuje siebie od niego uzależnić, a ona, że jest niewdzięczny i jak jest w związkach, to zmienia się na gorsze. Po tej aferze nie rozmawiali ze sobą dwa tygodnie, a chociaż mieszkali blok obok, ja nie widziałam się z nimi przez następne pół roku – opowiada.

Teściowa zapomniała zarezerwować nocleg

Na wspólny wyjazd z teściami zdecydowała się również Marta. Niestety, różnica charakterów między nią a teściową popsuła jej wypoczynek. – Ja jestem osobą uporządkowaną, która lubi, gdy wszystko jest na swoim miejscu. Wiedziałam, że teściowa jest moim przeciwieństwem, ale łudziłam się, że może nie będzie tak źle.

d20ckcb

Podobnie jak w przypadku Julii, do pierwszej stresujące sytuacji doszło już w samochodzie. – W pewnym momencie teściowa zaczęła dzwonić po różnych ośrodkach, aby zarezerwować nocleg. Kwestie organizacyjne były po stronie teściów i byłam święcie przekonana, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Na szczęście w ostatniej chwili udało jej się wynająć domek w Gdańsku – opowiada. – Jedyne, co dobrze wspominam, to pogodę. Brak zorganizowania, chaos, nieodkładanie rzeczy na miejsce to niby drobne rzeczy, ale naprawdę mi to przeszkadza. Nie mogłam zwrócić jej uwagi i swoje przemyślenia dusiłam w sobie, ale jej brak organizacji mnie przerażał. Nie pojechałabym drugi raz na wspólne wakacje.

Zdaniem psycholożki nasza asertywna postawa jest ważna i powinniśmy mówić wprost o naszych potrzebach jako pary. – Mamy pełne prawo powiedzieć teściom, że chcemy spędzić trochę czasu sam na sam. Gdy w okolicy są teściowie, pojawia się taka myśl, że wypada spędzić razem czas, zorganizować coś wspólnie. Młodzi ludzie mogą jednak nie mieć na to ochoty. Warto w grzeczny i kulturalny sposób im odmówić, kierując się naszymi potrzebami. W żaden sposób nie robimy nikomu krzywdy, odmawiając rodzicom czy to spędzania czasu, czy nawet całych wakacji. To osoby dorosłe, które są w stanie się zająć – kończy Butrym.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d20ckcb

Podziel się opinią

Share

d20ckcb

d20ckcb