Widzowie mogli zrobić z jej ciałem, co chcieli. Oto co się działo

Widzowie mogli zrobić z jej ciałem, co chcieli. Oto co się działo

Źródło zdjęć: © Getty Images
30.11.2023 12:44, aktualizacja: 30.11.2023 13:34

Marina Abramović 30 listopada skończyła 77 lat. Serbka zasłynęła z wielu performance’ów, a jednym z najgłośniejszych były m.in. "Artystka obecna" czy "Rhythm 0". Jego uczestnicy mogli zrobić z ciałem artystki, co tylko chcieli.

Jednym z najgłośniejszych performance’ów, które wykonała artystka był "Rhythm 0" z 1974 roku. Artystka siedziała nieruchomo przez sześć godzin. Przed nią leżały różne rekwizyty - część z nich była przeznaczona do sprawiania przyjemności, jak na przykład piórko czy róża. Inne przedmioty były z kolei do zadawania bólu, a także zabijania - nóż oraz naładowany pistolet. Instrukcja dla publiczności była prosta, a jednocześnie szokująca: moje ciało jest przedmiotem i możecie zrobić z nim, co chcecie.

Marina Abramović o wnioskach z "Rhythm 0"

W ciągu pierwszej godziny nikt nie podchodził do performerki. Później uczestnicy decydowali się na miłe i serdeczne gesty - ktoś pocałował ją w policzek lub wręczył jej różę. Im dłużej trwał eksperyment, tym groźniejsze było jednak zachowanie osób dookoła. Abramović została spoliczkowana, obcięto jej włosy i zdarto z niej ubrania. Później jeden z widzów zranił ją nożem. Finałem było przystawienie do skroni artystki nabitego pistoletu.

- Performance pokazał, jak szybko ktoś może się zmienić i porzucić człowieczeństwo, jeśli mu na to pozwolisz. Ktoś, kto nie walczy, staje się w oczach innych przedmiotem. To dowód na to, że część ludzi skrywa w sobie bardzo ciemne oblicze, które łatwo z "normalnego" staje się potwornym – skomentowała to Abramović.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Artystka obecna". Na czym polegał performance?

Innym znanym performance'm był ten o nazwie "Artystka obecna", zaprezentowany w Museum of Modern Art w Nowym Jorku w 2010 roku. Polegał on na tym, że Abramović przez osiem godzin dziennie przez trzy miesiące siedziała na krześle przy stole. Mógł usiąść naprzeciwko niej każdy, kto chciał wymieniać intensywne spojrzenia.

"Artystka obecna" została powtórzona 12 lat później. Tym razem udział można było wylicytować, a cały dochód przekazano Ukrainie.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (16)
Zobacz także