Blisko ludziWojna w Ukrainie. Żołnierz przeżył, bo przyszedł na pogrzeb córki

Wojna w Ukrainie. Żołnierz przeżył, bo przyszedł na pogrzeb córki

Pogrzeb w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)
Pogrzeb w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)
AP

29.03.2022 16:04, aktual.: 29.03.2022 17:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Żołnierz broniący Ukrainy dostał przepustkę na pogrzeb swojej, zamordowanej przez wojska rosyjskie, córki. Dzięki temu sam uszedł z życiem. "Czasami aż trudno uwierzyć, jaki scenariusz pisze życie" - tłumaczy obecny na uroczystości pogrzebowej 17-letniej Wiktorii, fotograf Marcin Suder.

W drugim tygodniu wojny i ataków wojsk pod rozkazem Władimira Putina, żołnierze rosyjscy dosłownie wysadzili w powietrze ogromną część Mikołajkowa - urokliwego miasta znajdującego się na południowym obszarze Ukrainy.

Śmierć ukochanej córki

Podczas krwawych ostrzałów zginęło mnóstwo cywilów, w tym nastoletnia Wiktoria, córka walczącego w obronie ojczyzny żołnierza. Mężczyzna służy swojemu krajowi od wybuchu wojny w Donbasie, czyli od 2014 r. aż do dziś. I mimo że ze śmiercią niejako oswaja się od wielu lat, to jest żywym dowodem na to, że na odejście, zwłaszcza tych najbliższych, nie da się w żaden sposób przygotować.

Zrozpaczony ojciec zmarłej dostał przepustkę z wojska i pojawił się na pogrzebie ukochanej córki. Nie spodziewał się jednak, że przyjście na tę przepełnioną smutkiem uroczystość, jemu samemu uratuje życie.

Ukraiński żołnierz cudem uszedł z życiem

W tym czasie bowiem jego oddział wojskowy został przeniesiony w inne miejsce, a tym samym trafił w rosyjską zasadzkę. Według licznych relacji, żaden z żołnierzy nie uszedł z życiem. "On przeżył, bo był na pogrzebie własnej córki. Czasami aż trudno uwierzyć, jaki scenariusz pisze życie" - informuje na Instagramie Marcin Suder, obecny na pogrzebie 17-latki fotoreporter współpracujący z Outriders.

"Możesz wziąć udział w pożegnaniu Wiktorii, które możesz zobaczyć na kolejnych zdjęciach. Wygląda jak śpiąca królewna. Ale jest tam tyle bólu, smutku i cierpienia, że ​​jeśli to, co piszę, rani cię, zastanów się, czy chciałbyś zobaczyć to na żywo. Nie powstrzymałbyś łez, ja nie mogę" - napisał pod zdjęciami własnego autorstwa Suder.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także