Trwa ładowanie...

Wrzuciła post o szczepieniach dzieci, rozpętała burzę. Lekarz odpowiada matkom

Szczepienia na COVID-19 w każdej grupie wiekowej od miesięcy wzbudzają wiele kontrowersji. Jedna z mam zapytała innych rodziców o zdanie na temat szczepień nastolatków. Przez przypadek rozpętała burzliwą dyskusję.

Share
Szczepienie dzieci przeciwko COVID-19
Szczepienie dzieci przeciwko COVID-19Źródło: Getty Images
d1pzawa

Od 7 czerwca można szczepić młodzież, która ukończyła 12. rok życia. Na jednej z grup w mediach społecznościowych mama nastolatka zapytała wprost: "Szczepienie dzieci przeciwko COVID-19. Jesteście za czy przeciw? A może już któraś mama zaszczepiła swoją pociechę?". W kilka chwil pojawiło się mnóstwo komentarzy. Część rodziców zdecydowanie popiera szczepienia i nie widzi innej opcji jak tylko zaszczepić swoje dzieci, inni są przeciwni "eksperymentom naukowym".

"Jestem przeciwna i siebie również nie będę szczepiła",

"Przeciw! Niech sami się szczepią",

d1pzawa

"Ja się zaszczepiłam i 12-letnia córka też już po pierwszej dawce" - piszą pod postem internautki.

Według danych udostępnionych przez Centrum e-Zdrowia (CeZ), w pierwszym tygodniu szczepień przeciwko COVID-19 dla nastolatków z grupy wiekowej 12-15 lat, zaszczepionych zostało 101 402 osób, a 164,5 tys. nastolatków ma wyznaczony termin podania pierwszej dawki szczepionki - poinformowała WP Joanna Zaręba z CeZ. Wśród starszych nastolatków (16-17 lat) zaszczepiło się 128,7 tys. osób, a kolejne 170 tys. zapisało się na podanie pierwszej dawki. Grupa najmłodszych osób, które jak na razie wzięły lub zadeklarowały skorzystanie ze szczepień liczy ponad 560 tys.

"W końcu ktoś musi być pierwszy"

Joanna Bogusławska, przedstawicielka służby zdrowia, matka dorastających dzieci, kilka dni temu zdecydowała się zaszczepić 14-letniego syna.

- Śmieję się, gdy rozmawiam z rodziną i znajomymi, że w końcu ktoś musi być pierwszy. Ja i mąż zaszczepiliśmy się już w styczniu, teraz kiedy można szczepić dzieci powyżej 12. roku życia, nie wahałam się i zapisałam syna w pierwszej kolejności. Całą rodziną przeszliśmy COVID-19 jesienią i  nie chcę więcej tego z taką siłą przechodzić – powiedziała w rozmowie z WP Kobieta.

d1pzawa

Podobnie do szczepienia małoletniej córki, podchodzi Anna Kalińska, mama 13-latki. Ona zaszczepiła swoją latorośl dwa dni temu.

– Córka bardzo chciała, ponieważ boi się COVID-19. Wie, że i ja i mąż, babcie jesteśmy zaszczepieni. Nie boję się konsekwencji. Wierzę naukowcom i lekarzom. Skoro dopuszczono szczepionkę i ani ja, ani mąż nie mieliśmy większych powikłań, to wierzę, że ta podana dziecku też jest odpowiednio przygotowana – powiedziała mi Anna.

Co do słuszności i konieczności szczepień, wątpliwości nie ma Tomasz Karauda, lekarz-rezydent z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi.

- Chciałbym zaznaczyć, że szczepimy nie tylko po to, aby nie chorować, ale też po to, aby uzyskać odporność populacyjną i chronić całe społeczeństwo. Dzieci i młodzież są bardzo silnymi nośnikami tego wirusa i przez to stanowią zagrożenie dla innych. Szczepienie ich jest ochroną również osób schorowanych i starszych. Wydaje mi się, że jeżeli chcemy żyć w normalnym świecie, bez lockdownów, ograniczeń i restrykcji, to z praktycznego punktu widzenia bez względu na wiek, po prostu warto się szczepić - zaznaczył lekarz w rozmowie z WP Kobieta.

d1pzawa

Po co szczepić młodych?

Takie argumenty jednak nie przekonują wszystkich rodziców. Na grupach i forach internetowych można znaleźć wiele głosów popierających szczepienia, jednak pojawiają się również komentarze przeciwników szczepień oraz osób, które ciągle się wahają.

"Jestem zaszczepiona, mąż także, jednak czy córkę szczepić, ciągle się zastanawiam. Gdybym miała pewność, że te szczepionki są w 100 proc. skuteczne - nie wahałabym się ani chwili" – napisała na jednej z grup Alicja.

"Jestem przeciwna. Siebie nie będę szczepiła i moje córki nie będą brały udziału w 'eksperymencie medycznym'" – piszą na facebookowych grupach matki niektórych nastolatków.

d1pzawa

Serwis "Szczepimy się" przytoczył wyniki obserwacji lekarzy z Wielkiej Brytanii, z których wynika, że nawet przy skąpoobjawowej infekcji COVID-19 wśród dzieci obserwowane są później poważne powikłania. 52 proc. małych pacjentów miało objawy neurologiczne w momencie prowadzenia obserwacji, a u 33 proc. dzieci stwierdzono nieprawidłowości we wstępnym badaniu echokardiograficznym. Takie dane opublikowało czasopismo naukowe "The Lancet".

"Chciałbym zaapelować o zaufanie"

Również lekarz, z którym o szczepieniach młodzieży rozmawiałam, wszystkim sceptykom radzi się głęboko zastanowić.

- Dają przykład przywódcy krajów, dyrektorzy i prezesi firm farmaceutycznych, również lekarze. Gdybyśmy w skuteczność szczepionek nie wierzyli, nie narażalibyśmy siebie i swoich bliskich. Oczywiście ja rozumiem, że jest pewna część osób bojących się i mających wątpliwości, natomiast chciałbym zaapelować o zaufanie. W końcu, jeśli wsiadamy do samolotu, to nie wiemy, jak działa maszyna, ufamy pilotowi. I moim zdaniem tak samo należy teraz zaufać medycynie oraz naukowcom produkującym dla nas szczepionki – dodaje Tomasz Karauda.

d1pzawa

Karauda zauważa również, że padają argumenty, iż szczepienia to eksperyment, ale zaznacza, że najważniejsze fazy badania szczepionek są ukończone.

- W związku z pandemią świat stanął przed moralnym dylematem, czy patrzeć 10 lat na szczepionkę, aż ona uzyska pełną aprobatę wieloletniej obserwacji czy w trybie awaryjnym podać preparaty, które są przebadane we wszystkich fazach i były używane już wcześniej przy okazji innych chorób. Moim zdaniem to była moralnie słuszna decyzja. Na razie nie obserwujemy zbyt wielu istotnych działań niepożądanych poza przypadkami zakrzepicy z małopłytkowością czy reakcji uczuleniowych – dodał lekarz.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Rząd obawia się rozkwitu turystyki aborcyjnej. "Kobiety potrzebują pomocy"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1pzawa

Podziel się opinią

Share
d1pzawa
d1pzawa