Blisko ludziAnna Dymna ma jedynego syna. Aktorka namawia Michała na ślub

Anna Dymna ma jedynego syna. Aktorka namawia Michała na ślub

Anna Dymna zawsze wspierała swojego syna.
Anna Dymna zawsze wspierała swojego syna.
Źródło zdjęć: © East News

10.03.2021 10:43

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Anna Dymna przeszła sporo w swoim życiu. Na szczęście zawsze mogła liczyć na miłość i wsparcie jedynego syna Michała, którego doczekała się ze swoim drugim mężem Zbigniewem Szotą. Aktorka niedawno pochwaliła się osiągnięciami jedynaka, który nie poszedł w jej ślady, ale odziedziczył artystyczne zdolności.

Aktorka wielokrotnie podkreślała, że jest bardzo dumna ze swojego dziecka i drogi życiowej, którą wybrał. Anna Dymna rzadko opowiada o nim w wywiadach i stara się unikać medialnego rozgłosu w przypadku spraw prywatnych. Niedawno zrobiła wyjątek i zdradziła więcej informacji na temat Michała.

Syn aktorki ułożył swoje życie

Michał Dymny od 5 lat jest związany z Agatą Kus absolwentką krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Mieszkają razem przy Plantach dokładnie w tym samym mieszkaniu, w którym niegdyś żyła aktorka z pierwszym mężem Wiesławem Dymnym. Michał dorastał w tym miejscu, a później uczęszczał do szkoły muzycznej i na Uniwersytet Jagielloński.

Choć syn aktorki ukończył filmoznawstwo, zwrócił się bardziej ku muzyce. Gra na gitarze i klawiszach – występuje w zespołach Neal Cassady&The Fabulous Ensamble oraz Nucleon. Nigdy nie zamierzał pójść w ślady swojej mamy, co cieszyło Dymną.

W mieszkaniu przy ulicy Zyblikiewicza Michał i Agata przeprowadzili remont generalny. Wyburzyli ściany, zmienili podłogi, ogrzewanie, instalację elektryczną oraz wodną, a także zamontowali okna dachowe. Dymny ma własne studio nagrań, a jego partnerka pracownię malarską. We wnętrzu mieszkania nie brakuje stylowych retro mebli, które były zaprojektowane jeszcze przez Annę i Wiesława Dymnych.

Aktorka cieszy się szczęściem syna, ale jednocześnie próbuje przekonać jedynaka do ślubu kościelnego, którego nie miała okazji wziąć z ukochanym pierwszym mężem.

"Wiesiu nie miał aktu chrztu, bo zginął gdzieś podczas wojny. Trzeba było złożyć podanie do kurii i ktoś musiał składać przysięgę na Biblię, że on był chrzczony. […] Miał żonę przedtem i ktoś znów musiał zaświadczyć, że on nie miał ślubu kościelnego, i dlatego myśmy nigdy nie wzięli ślubu kościelnego, bo te wszystkie procedury były bardzo skomplikowane" - powiedziała kiedyś Dymna.
Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (13)
Zobacz także