Trwa ładowanie...
Hijabi Halima Aden

Halima Aden opowiedziała o swoim dzieciństwie w obozie. Była jedyną modelką noszącą hidżab

Halima Aden teraz robi międzynarodową karierę jako modelka. Niestety, jej życie, a szczególnie dzieciństwo, bardzo odbiegało od tego z pierwszych stron gazet. Modelka opowiedziała o tym, jak wyglądało życie w obozie dla uchodźców.

Share
Halima Aden opowiedziała o swoim dzieciństwie w obozie. Była jedyną modelką noszącą hidżab
Źródło: Getty Images
d2n51wl

Modelka o obozie dla uchodźców opowiada niechętnie. Niedawno po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak wyglądało jej dzieciństwo. Celebrytka wyznała, że zaznała tam zarówno blizn, jak i uśmiechu.

22-latka urodziła się w obozie Kakuma w Kenii po tym, jak jej matka uciekła z Somalii, w której toczyła się wojna domowa. Dziewczynka wraz z rodziną została przeniesiona z obozu do St. Louis w Missouri, a następnie do St. Cloud w Minnesocie. Halima Aden twierdzi, że zmiana miejsca zamieszkania była dla jej rodziny jak wygrana na loterii. Zaznacza jednak, że inni nie mieli tyle szczęścia. Przenosiny porównuje od scen z filmu "Igrzyska Śmierci".

d2n51wl

Halima Aden robi międzynarodową karierę

Modelka szybko zaadaptowała się do nowego środowiska. Była bardzo zdolnym dzieckiem, dlatego szybko opanowała język angielski. Była pierwszą muzułmańską królową balu maturalnego w liceum. Kiedy startowała w konkursie Miss Minnesota USA w 2016 roku, była pierwszą zawodniczką, która wyszła w burce podczas promocji kostiumów kąpielowych.

Jej kariera rozwinęła się w zawrotnym tempie. Chodziła w pokazach największych marek, takich jak: Max Mara, Yeezy czy Tommy Hilfiger. W styczniu tego roku została pierwszą czarną kobietą z hidżabem na okładce magazynu "Essence". Po publikacji powiedziała, że mama nie rozumie jej otwartości. "Ważne jest, żebym była widoczna i robiła wszystko, co w mojej mocy, by dać dziewczynom znać, że nie muszą zmieniać tego, kim są. Chcę, żeby wiedziały, że świat spotka się z nimi dokładnie tam, gdzie stoją" – wyjaśniła modelka.

Halima poświęciła również czas na pracę jako ambasador UNICEF-u. "Kiedy byłam uchodźcą w Kakumie, pracownicy terenowi UNICEF-u dali mi poczucie stabilności i nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Teraz mogę się odwdzięczyć. Myślę, że jeśli dostaniesz błogosławieństwo, nie powinieneś myśleć o nim jak o swoim powołaniu. To jest bardziej jak pożyczka. Teraz muszę za to odpłacić" – powiedziała.

"Wiemy, że książka jest brutalna. Taka miała być". Nad "Prostytutkami" pracowali kilka lat

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2n51wl

Podziel się opinią

Share
d2n51wl
d2n51wl