Nie tańczę dla publiczności

Zaczęła w wieku sześciu lat. Po czterech dekadach intensywnych treningów
i wyczerpujących występów wciąż nie ma dość.

Zaczęła w wieku sześciu lat. Po czterech dekadach intensywnych treningów i wyczerpujących występów wciąż nie ma dość. – Devadasi oddaje swoje życie tańcowi i robi to z dużą przyjemnością. To celebracja życia, miłości i boga – mówi Rama Vaidyanathan, jedna z najsłynniejszych tancerek Bharatanatyam, która wystąpiła w tegorocznej edycji Brave Festival.

Bharatanatyam to klasyczny hinduski taniec, który narodził się w stanie Tamilnadu w południowych Indiach. – Liczy około 500 lat i przez wieki nie wychodził poza bramy naszych świątyń – opowiada Rama Vaidyanathan, jedna z najsłynniejszych i najbardziej cenionych tancerek Bharatanatyam w Indiach, a więc i na świecie. – Dopiero w latach 30. XX wieku został zaprezentowany publicznie, na scenie teatru.

20 lat ćwiczeń

Taniec polega na opowiadaniu historii za pomocą odpowiednio opracowanych układów i ruchów przy akompaniamencie muzyki oraz śpiewu. Rama Vaidyanathan rozpoczęła naukę w wieku naszych pierwszoklasistów. Uważa, że sześć lat to wcale nie za wcześnie dla dziecka. Przez pierwszą dekadę nie wychodziła z sali ćwiczeń. Przez kolejne 10 lat pracowała nad tym, żeby klasyczny Bharatanatyam stał się jej własnym naturalnym ruchem. - Dopiero wtedy tancerz może rozkwitnąć i jeśli ma talent, wypracować własny unikalny styl – mówi bez pretensji Rama Vaidyanathan. – Na mój styl miała wpływ moja indywidualność. Oczywiście nie odeszłam od tradycji, bo wówczas nie mogłabym siebie nazywać tancerką Bharatanyatam. Jednak tańcowi nadałam swój osobisty sznyt, różnicę widać w ruchach, w tym, jak traktuję choreografię, a także w podejściu do tańca.

Na scenie Rama Vaidyanathan jest doskonała. Ruchy grają do cymbałków nattuvangam i rytmu bębna mridangam, układ podąża w ślad za melodią fletu. Artystka mogłaby w precyzji zmierzyć się z zegarkiem kwarcowym. Obecnie podczas występów Vaidyanathan tańczy również w duecie z córką Dakshiną, którą od dawna szkoli w Bharatanatyam. Artystki zaprezentowały swoją tradycję w czasie 10. Brave Festival we Wrocławiu, a wspólny występ spotęgował wrażenie doskonałości.

Jedwab z Kanchipuram

Bharatanatyam wciąż tańczy się podczas indyjskich świąt i festiwali. Jednym z najważniejszych jest święto Śiwy w lutym, kiedy taniec znowu trafia pod kopuły świątyń. Ale obecnie Bharatanatyam prezentowany jest też w teatrach, na uniwersytetach i podobnych scenach. Celem od zawsze była celebracja: życia, miłości i boga, a w dzisiejszych czasach, jak zauważa Vaidyanathan, również ciała.

- Gdy to robisz, to z dużą przyjemnością, taniec sprawia radość. Więc jeśli ja mam z tego przyjemność, to podobnie odczuwa moja publiczność – tłumaczy Rama Vaidyanathan. – Dlatego nie chcę nazywać tańca rozrywką. To raczej przyjemność płynąca z wewnątrz, wynikająca z głębszej potrzeby. Nie tańczę dla publiczności, lecz robię to dla siebie i z powodu ważniejszej, wyższej sprawy. Jesteśmy jak sikhowie, tyle że nasza duchowa podróż odbywa się przez taniec.

Bharatanatyam tańczą głównie kobiety i w Indiach cieszą się one dużym szacunkiem. Tancerkę łatwo rozpoznać po wyglądzie. Nosi specjalnie uszyte sari, makijaż, w tym w części pomalowane na czerwono stopy i dłonie, biżuteria i dodatkowe ozdoby, jak duże bransolety z dzwoneczkami na kostki u nóg. Kostium wykonany jest z tkaniny najwyższej jakości. – To jedwab z Kanchipuram, który wytwarzany jest w tej miejscowości w południowych Indiach. Tekstura stroju jest wyjątkowa – mówi Rama Vaidyanathan.

Kiedyś tancerka Bharatanatyam była devadasi – służącą boga devy lub bogini devi. To oznaczało, że oddała swoje życie w służbie świątyni. Można by ją porównać do dzisiejszych zakonnic, tym bardziej, że devadasi nie wychodziła za mąż. Dzisiaj tancerka również służy bogu i miłości, ale tradycja ewoluowała. Sama Rama Vaidyanathan wyszła za mąż i urodziła córkę.

W czwartek 17 lipca Rama Vaidyanathan przygotowywała się do swojego drugiego występu w czasie Brave Festival. Okazało się, że tego dnia artystka obchodzi urodziny. Rama Vaidyanathan skończyła 46 lat i wciąż z pasją oddaje się Bharatanatyam.

www.bravefestival.pl

Wybrane dla Ciebie
Usmaż "po turecku". Menemen może zastąpić klasyczną jajecznicę
Usmaż "po turecku". Menemen może zastąpić klasyczną jajecznicę
"Nikt nie powinien ich nosić". Podolog ostrzega przed tymi butami
"Nikt nie powinien ich nosić". Podolog ostrzega przed tymi butami
Kto płaci za zbity słoik w sklepie? Przepisy są jasne
Kto płaci za zbity słoik w sklepie? Przepisy są jasne
Wymowniej się nie da. Oto co opublikowała 3 maja
Wymowniej się nie da. Oto co opublikowała 3 maja
Włożyła spodnie wide leg. Robią cuda z sylwetką
Włożyła spodnie wide leg. Robią cuda z sylwetką
"Zażartował" ze swojej śmierci. "Zginął w wypadku samochodowym"
"Zażartował" ze swojej śmierci. "Zginął w wypadku samochodowym"
Alkohol zrujnował mu życie. "Nagle skręca pan do baru i zamawia setkę"
Alkohol zrujnował mu życie. "Nagle skręca pan do baru i zamawia setkę"
Szczegóły pogrzebu są już znane. Zaplanowała go za życia
Szczegóły pogrzebu są już znane. Zaplanowała go za życia
To nie kuna. Jeżeli zobaczysz w ogrodzie, działaj natychmiast
To nie kuna. Jeżeli zobaczysz w ogrodzie, działaj natychmiast
Gdzie wyrzucić tacki z grilla? Nagminny błąd
Gdzie wyrzucić tacki z grilla? Nagminny błąd
Horoskop dzienny na jutro - niedziela 3 maja 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - niedziela 3 maja 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Odeszła z Republiki. Pokazała, gdzie teraz będzie pracować
Odeszła z Republiki. Pokazała, gdzie teraz będzie pracować
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE