Blisko ludziPrzyjęcie z okazji chrztu dziecka. "Nie rozumiem krytyki, że jest za dużo jedzenia"

Przyjęcie z okazji chrztu dziecka. "Nie rozumiem krytyki, że jest za dużo jedzenia"

Przyjęcie z okazji chrztu dziecka. "Nie rozumiem krytyki, że jest za dużo jedzenia"
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com

20.01.2020 13:34, aktual.: 20.01.2020 14:38

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Osoby, które organizują chrzciny, dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to zwolennicy eleganckiego podawania dań, które nie tylko dobrze smakują, ale też ładnie wyglądają. Druga grupa to fani dań na półmiskach. Zarówno jedni, jak i drudzy mają swoje argumenty.

Niektórzy uważają, że bardziej elegancką formą podania posiłku na imprezie jest jedno danie przyniesione każdemu przez kelnera. Inni wolą, żeby goście mieli duży wybór i uznają to za oznakę gościnności. Tym drugim ciężko czasem zrozumieć, że ich podejście jest często krytykowane.

"Jeśli na obiad zrobię 3 rodzaje mięsa i 3 surówki, to nie znaczy, że każdy ma jeść wszystko lub spróbuje tylko po trochu. Jeśli kogoś zapraszam, to chcę, żeby się dobrze czuł i żeby smakowało mu to, co przygotuję. Jedna osoba nie wyobraża sobie obiadu bez schabowego, a druga może jeść tylko duszone mięso. To samo z przystawkami czy ciastami" – podkreśla użytkowniczka forum WP Kafeteria.

Przyjęcie z okazji chrztu

"Każdy ma chyba sam umiar w tym, co i ile może zjeść. Dlatego nie rozumiem tej krytyki, że jeśli jest przygotowane dużo jedzenia, to wszyscy niby żrą bez opamiętania. Jeśli ktoś jest alkoholikiem, to wina jest tej osoby czy sklepu, który umożliwia dostęp do alkoholu?" – pyta kobieta.

Podkreśla, że gdy szukała restauracji na chrzciny, nigdzie nie spotkała się z jednym kawałeczkiem mięsa na osobę od razu podanym na talerzu. "Akurat to imprezy, na których powinno się dobrze ugościć zaproszone osoby" – tłumaczy. "A, jeszcze jedno moje spostrzeżenie. Zawsze najwięcej jedzą te osoby, które, jak zapraszają do siebie, częstują ciasteczkiem wydzielonym na talerzu" – kwituje.

"To zwykła wiocha"

Po jej poście od razu głos zabrali inni internauci. "Nikogo nie krytykuję, ale sama niejednokrotnie byłam świadkiem tego, ile jedzenia się marnuje po weselu czy po innych okazjach. Później zbieranie ze stołów i szlag go wie, co z tym zrobić, bo w sumie to jak dojadanie po kimś" – pisze jedna z nich. Inna uznała, że podawanie dań na półmiskach jest mało eleganckie.

"To jest zwykła wiocha. W normalnej restauracji, na normalnym przyjęciu, dostaje się już nałożone na talerze, dania są ładnie podane, a nie nawalone na półmiski na środku stołu. Stawiać na stołach półmiski to można na codzienny obiad, nieformalne wydarzenie, posiadówkę z przyjaciółmi. Eleganckie okazje zobowiązują" – podkreśla. A jakie jest wasze zdanie?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (6)
Zobacz także