Trwa ładowanie...
d2vhhwz

Afera z Wishbone. Paulina Górska: "Cieszy mnie dyskusja, ale nie oszukuję się, że jesteśmy w trakcie jakiejś rewolucji"

Afera z Wishbone trwa. Właścicielki firmy biżuteryjnej Wishbone Jewellery zostały wywołane do tablicy w związku z rzekomym wmawianiem klientom, że ich produkty wykonywane są ręcznie w Polsce, a tymczasem można kupić je za bezcen na AliExpress. Głos w sprawie tego kryzysu wizerunkowego zabrała ekoaktywistka Paulina Górska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co dalej z marką Wishbone Jewellery?
Co dalej z marką Wishbone Jewellery? (Materiały prasowe)
d2vhhwz

Magda Waluch, autorka bloga Soie.pl, pokazała screeny wiadomości od klientki Wishbone Jewellery, która odkryła, że owa firma prawdopodobnie sprzedaje biżuterię po zawyżonej cenie. Skąd ten wniosek? Otóż kilka identycznych produktów znalazła na AliExpress. Waluch zwróciła się do właścicielek Wishbone z prośbą o komentarz.

Wishbone – afera

d2vhhwz

Dagmara Sierańska i Zuzanna Krasnodębska niedługo później wysłały do naszej redakcji poniższe oświadczenie:

"Firma Wishbone nigdy nie prowadziła importu towarów z Chin. Od początku istnienia marki przykładałyśmy dużą wagę do tego, aby nasze produkty były wyjątkowe i unikalne. Współpracujemy tylko z lokalnymi dostawcami i rzemieślnikami jubilerstwa. Po weryfikacji z jednym z dostawców ustaliłyśmy, że w swojej ofercie posiadamy produkty, które są dostępne również na popularnej chińskiej platformie sprzedażowej.

W związku z tym postanawiamy, że w dniu dzisiejszym wycofujemy te produkty z naszego sklepu. Wszystkie osoby, które je zakupiły, mogą oczywiście dokonać zwrotu. Ta sytuacja daje nam jeszcze więcej siły i motywacji do działania oraz rozwoju naszej dotychczasowej już siedmioletniej pracy nad marką Wishbone.

Transparentność i zaufanie Klientów są dla nas bardzo ważne, dlatego wnikliwiej będziemy weryfikować źródła dostawców. W najbliższym czasie pokażemy, jak wygląda nasza produkcja i rzemieślnicy, z którymi pracujemy od początku".

d2vhhwz

Wishbone – Paulina Górska komentuje

Ekoaktywistka Paulina Górska, którą na Instagramie śledzą 33 tys. osób, wypowiedziała się na temat zamieszania wokół Wishbone. "Nie będę się specjalnie znęcać, tylko napiszę, że nie rozumiem części o lokalnych dostawcach i rzemieślnikach. Czy w sensie, że dostawca kupował produkty z Chin? I oszukał markę, bo deklarował, że produkuje na miejscu? Trochę to skomplikowane" – oceniła.

Górska dodała, że choć cieszy ją fakt, że zwraca się uwagę takim markom Wishbone czy wcześniej Veclaim. Jej zdaniem to dobitnie pokazuje, jak zmieniamy swoje podejście do mody i że naprawdę stajemy się coraz bardziej świadomymi konsumentami. Aktywistka nie ma jednak złudzeń, że te sytuacje odmienią polski rynek mody. "To przyśpiesza dobre zmiany. Ale nie oszukuję się, że jesteśmy w trakcie jakiejś rewolucji" – napisała.

d2vhhwz

Dziecko celebrytki regularnie podróżuje samolotami. Paulina Górska wyjaśnia, dlaczego mama nie powinna się tym chwalić

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2vhhwz

Podziel się opinią

Share

d2vhhwz

d2vhhwz