Słyszysz "dzwonienie" w uszach? Organizm wysyła ostrzeżenie

Na szumy uszne cierpi już 20 proc. Polaków
Na szumy uszne cierpi już 20 proc. Polaków
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac. KPL

08.02.2024 08:52, aktual.: 08.02.2024 09:57

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nie mogą spać, czują permanentne zmęczenie, mają problemy z koncentracją, źle znoszą hałas, a zwykła rozmowa może być dla nich wyzwaniem. Szacuje się, że szumy uszne dotyczą aż jednej piątej Polaków. Jak jeszcze się objawiają, co oznaczają i czy można je leczyć?

Z badań Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu (IFPS) wynika, że szumy uszne odczuwa ok. 20 proc. Polaków, przy czym dla około pięciu procent są one bardzo uciążliwe. Dolegliwość nasila się u seniorów, natomiast występuje także u dzieci (12-16 proc.), utrudniając im naukę i nawiązywanie kontaktów rówieśniczych.

Jak rozpoznać szumy uszne?

Jak rozpoznać, że mamy do czynienia z tą dolegliwością? Chorzy najczęściej skarżą się na pojawiające się cały czas lub okresowo dzwonienie, brzęczenie czy syczenie w uszach. Niektórzy dźwięki zewnętrzne słyszą jakby "za mgłą", skarżą się na pulsowanie czy po prostu "przykre wrażenia słuchowe".

Przyczyn szumów usznych niestety jest wiele: od narażenia po hałas, przez urazy szyi czy głowy, zwyrodnienia w kręgosłupie, zaburzenia stawu skroniowo-żuchwowego, przebyte infekcje (np. zapalenie ucha, borelioza czy kiła), choroby neurologiczne (m.in. stwardnienie rozsiane), silny stres, aż po nadciśnienie, cukrzycę, nadużywanie alkoholu i wiele innych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Objawy szumów usznych (m.in. piszczenie czy inne dźwięki o różnych częstotliwościach) znacznie obniżają jakość życia, w skrajnych wypadkach uniemożliwiając pracę i znacznie ograniczając kontakty społeczne.

– Stały szum uszny oznacza, że ktoś permanentnie jest bombardowany dźwiękiem, którego nie ma w otoczeniu. Ta osoba jest przez to rozdrażniona, nie może się skupić, staje się niezwykle uciążliwa dla siebie i otoczenia – mówi profesor Henryk Skarżyński, dyrektor Światowego Centrum Słuchu w rozmowie z agencją informacyjną Newseria.

Diagnostyka szumów usznych

W związku z dużą różnorodnością objawów i wieloma przyczynami tej dolegliwości, diagnostyka jest trudna i wymagająca. Jak czytamy na stronie luxmed-diagnostyka.pl: "W pierwszej kolejności lekarz zbiera dokładny wywiad i wykonuje badanie otolaryngologiczne. Następnie przeprowadzane jest badanie audiologiczne. Diagnostyka audiologiczna obejmuje m.in. audiometrię tonalną progową i nadprogową, audiometrię słowną i impedancyjną, słuchowe potencjały wywołane z pnia mózgu (ABR). Lekarz zalecić może badanie nystagmograficzne (ENG i VNG), subiektywną ocenę głośności i natężenia szumów usznych oraz progu zagłuszania. Wykorzystać może kwestionariusze oceniające skutki szumów usznych, a jednym z bardziej znanych jest THI (Tinnitus Handicap Inventory)". Niekiedy zleca dodatkowe badania, jak tomograf czy rezonans.

Jak żyć z szumami usznymi?

Po ustaleniu przyczyny szumów usznych (co nie zawsze jest możliwe), lekarz wdraża odpowiednie leczenie, w tym także farmakoterapię czy leczenie psychiatryczne/opiekę psychologiczną. Niestety nie w każdym przypadku jest ono skuteczne i osób żyjących z szumami usznymi przez lata jest sporo. Uczęszczają na grupy wsparcia, wymieniają się poradami (np. dotyczącymi muzyki, która przynosi ulgę) i kontaktami do sprawdzonych lekarzy.

Warto jednak pamiętać, że tej dolegliwości nie powinniśmy bagatelizować. Może bowiem być symptomem poważnych chorób, łącznie z guzem mózgu czy wspomnianym stwardnieniem rozsianym.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (63)
Zobacz także