Blisko ludziCzy Michał Chaciński zrewolucjonizuje Festiwal Polskich Filmów Fabularnych?

Czy Michał Chaciński zrewolucjonizuje Festiwal Polskich Filmów Fabularnych?

Czy Michał Chaciński zrewolucjonizuje Festiwal Polskich Filmów Fabularnych?
Źródło zdjęć: © AKPA

14.03.2011 14:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dziennikarz TVP Kultura Michał Chaciński, nowy dyrektor artystyczny Festiwalu
Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, nie boi się zmian.

Dziennikarz TVP Kultura Michał Chaciński, nowy dyrektor artystyczny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, nie boi się zmian. PAP rozmawia z Chacińskim o jego wizji reformowania tego najważniejszego polskiego festiwalu filmowego.

Czy Festiwal Polskich Filmów Fabularnych czeka rewolucja?
Michał Chaciński: Duże zmiany będą na pewno. Myślę, że można powiedzieć nawet o rewolucji, jeżeli chodzi o konkurs główny. Przez długie lata w Gdyni selekcja w konkursie głównym była właściwie iluzoryczna. Przy 30 filmach, które rocznie w Polsce powstawały, do konkursu trafiało ponad 20, a reszta i tak była pokazywana w innych blokach filmowych. Miało to wartość, ale raczej dla statystyk, a nie dla widza. W moim odczuciu to jest sytuacja niedopuszczalna i chcę od tego odejść.

Pomoże panu w tym nowy regulamin festiwalu?

Tak. Daje on dyrektorowi artystycznemu duże uprawnienia. Pozwala tak budować konkurs główny, aby każdy z filmów w tej sekcji był wart zobaczenia. Zależy mi, żeby konkurs główny był kalejdoskopem polskiej kinematografii. Chcę, żeby każdy z tych filmów niósł ładunek emocjonalny, intelektualny, żeby pokazywał inne podejście do świata. Zależy mi, żeby było widać, że polskie kino tworzą indywidualności.

Zmniejszy się zatem liczba filmów w konkursie głównym?

Nie podam konkretnej liczby, ponieważ widziałem dopiero garstkę filmów. Podejrzewam jednak, że zgłoszonych zostanie na festiwal około 40 obrazów, a nie pamiętam roku, w którym ze wszystkich filmów w konkursie głównym warto było pokazać więcej niż 12 czy 14. Jestem zatem pewien, że liczba się zmniejszy, ale nie wiem do ilu. 10 filmów to minimum, do którego zobowiązuje mnie regulamin i podejrzewam, że będę bliżej raczej dolnej granicy.

Zmieni się tylko konkurs główny?

Nie. Zmieni się cały festiwal. Chcę, żeby Gdynia bardziej się otworzyła. Chciałbym, żeby w gdyńskim centrum kinowym, gdzie jest osiem sal, odbywały się spotkania z twórcami. Nie tylko z tymi, którzy przyjechali do Gdyni ze swoimi filmami. Chcę, żeby twórcy "szli za filmem". Żeby widzowie w innych miastach, podczas festiwalu, mogli spotkać się z twórcami, żeby trochę dosłowniej "dotknęli" polskiego kina.

Mówimy o koncepcjach zmian, a wciąż nie cichną komentarze dotyczące wyboru pana na stanowisko dyrektora gdyńskiego festiwalu. Głos zabrał Janusz Wróblewski, pana główny konkurent. Jak odnosi się pan do ostatecznej decyzji komitetu organizacyjnego festiwalu oraz do samej rywalizacji o fotel dyrektora artystycznego?

Odsyłam do komunikatu komitetu organizacyjnego, w którym wszystko wyjaśniono. Są tam informacje dotyczące przebiegu głosowania w komisji konkursowej, jak i decyzji komitetu związanej z faktem, że po rekomendacji komisji komitet postanowił zapoznać się z dwiema najlepiej ocenianymi przez komisję koncepcjami: Janusza Wróblewskiego i moją. Wiązało się to z tym, że przez parę głosowań komisji konkursowej nasze koncepcje miały tyle samo głosów.

Michał Chaciński jest krytykiem filmowym współpracującym z TVP Kultura. Od lutego 2011 roku pełni funkcję Dyrektora Artystycznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Rozmawiała: Dominika Gwit (PAP Life)

(sr)

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także