Ksiądz przyszedł z kolędą. Oto czego musiał wysłuchiwać

Ks. Paweł pokazał, o co pytają go parafianie
Ks. Paweł pokazał, o co pytają go parafianie

27.01.2023 21:47

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wizyty duszpasterskie wywołują wiele emocji w sieci. Zarówno duchowni, jak i parafianie chętnie dzielą się historiami z tegorocznych spotkań. Do dyskusji dołączył ks. Paweł, publikując na TikToku nagranie z wizyty u jednego z wiernych.

Duchowni coraz częściej otwierają się na aktywność w mediach społecznościowych. Do tego grona dołączył ks. Paweł z jednej z mazurskich parafii. Najczęściej publikuje humorystyczne nagrania na TikToku, czym przyciąga rzeszę obserwatorów. Niedawno podzielił się z internautami nagraniem z serii "Point Of View" (ang. punkt widzenia), w którym pokazał, jak wyglądają wizyty duszpasterska u jego parafian.

Zadał wiernym jedno pytanie

Zgodnie z tradycją po świętach Bożego Narodzenia w Kościele katolickim rozpoczynają się wizyty duszpasterskie. Księża odwiedzają wtedy swoich parafian, poświęcając im czas na rozmowę i wspólną modlitwę. Nie inaczej do kolędy podchodzi ks. Paweł, który cieszy się sporą popularnością na TikToku. Duchowny opublikował nagranie, w którym pokazał, jak wyglądają jego rozmowy z wiernymi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W krótkim wideo widzimy, jak ks. Paweł uważnie słucha tego, co mają mu do powiedzenia parafianie. Rozmowę rozpoczął od pytania o ich relacje z sąsiadami. Wierni chętnie zwierzyli się duchownemu, mówiąc o szczegółach dotyczących prywatnych spraw mieszkających po sąsiedzku osób. Księdzu aż trudno uwierzyć, z jaką łatwością przychodzi im opowiadanie o czyimś życiu.

Internauci chętnie komentowali nagranie duchownego. "Jak producentom telenoweli brakuje pomysłów, to niech poproszą księży o powtórzenie tych plotek. Starczy na kilka sezonów", "Kolęda u moich sąsiadów. Nasz ksiądz wiedział o nas więcej niż my sami" - czytamy pod postem na TikToku.

Ksiądz spędził u parafian cztery godziny

Nie tylko ks. Paweł miał do czynienia z nietypową wizytą duszpasterską. O równie ciekawej praktyce opowiedziała na łamach portalu Aleteia kobieta, która uczestniczyła w kolędzie ks. Radosława Rakowskiego. Duchowny spędził w jej mieszkaniu blisko cztery godziny.

- Chcieliśmy poznać się z księdzem, wymienić swoje obserwacje i opinie. Parafia jest nowa na osiedlu i nowa dla nas. Sposób przeprowadzania kolędy też jest nowy, więc towarzyszyła nam duża ciekawość. Była to okazja, żeby spędzić ze sobą trochę czasu - wskazywała parafianka.

Wizyta rozpoczęła się od modlitwy i śpiewania kolęd. Później wszyscy zebrani przeszli do swobodnej rozmowy na temat wiary. Po kilku godzinach ksiądz opuścił mieszkanie wiernych. - Gdyby nie to, że trzeba było kłaść spać dzieci i był to środek tygodnia, pewnie byłoby jeszcze dłużej - dodała kobieta.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (70)