Prywatne przedszkola to świetny biznes. Dla pracodawców, tworzących je w swoich firmach

Przedszkole w miejscu pracy nie jest już utopią z amerykańskich filmów. Polskie przedsiębiorstwa adaptują pomieszczenia w swoich biurowcach na placówki dla najmłodszych. Bo jeśli pracownik nie zaprząta sobie głowy swoim maluchem, ma w niej więcej miejsca na obowiązki służbowe.

Logika pracodawcy: skupione na zabawie i edukacji dziecko to skupiony na celu pracownik
Źródło zdjęć: © pexels.com

W Polsce jedynie 2 proc. pracodawców oferuje wsparcie w opiece dla potomstwa swoich pracowników. Mimo że - jak podaje Puls Biznesu, powołując się na badania serwisu Pracuj.pl – już 12 proc. zatrudnionych uznaje te gratyfikacje pozapłacowe za najważniejsze. Przedsiębiorstwa coraz chętniej godzą się na takie bonusy, bo mogą je sobie odliczyć od podatku, a do tego mają do dyspozycji bardziej skupionego na „targetach” pracownika.

W 2018 roku Karina Trafna wraz z mężem otworzyła pięć nowych placówek. Tym samym podwoili liczbę tych obiektów w swoim portfolio. Pierwsze osiedlowe przedszkole uruchomili w 2006 roku. Pięć lat później powołała do życia markę Kids&Co i zaczęli się rozrastać.

Ich model biznesowy obejmuje dwie opcje. W pierwszej żłobek lub przedszkole jest ogólnodostępne i każdy może zapisać tam swoje dzieci. Drugi to placówka na wyłączność dla konkretnego pracodawcy. Tu mogą uczęszczać jedynie dzieci pracowników, zatrudnionych w tym przedsiębiorstwie. Drugi model opiera się na prowadzeniu działalności w lokalu zapewnionym lub wybudowanym przez firmę, a Kids&Co jest tam operatorem, czyli zapewnia opiekę, edukację, wyżywienie. To ostatnie opiera się na diecie wspomagającej odporność, opartej na owocach, warzywach, rybach, kaszach. Dzięki temu dzieci rzadziej chorują, a rodzice rzadziej biorą zwolnienia lekarskie, by opiekować się pociechami. Czyli znów – mogą w większej mierze poświęcić się pracy.

Wyjątkowy również jest system nauczania w tych placówkach. Zawsze obecnych jest dwóch wychowawców, z których jeden mówi wyłącznie po angielsku. „Dzieci w naszych żłobkach często najpierw zaczynają mówić po angielsku, a potem po polsku. Widujemy rodziców, którzy w specjalnym kąciku doszkalają się z angielskiego, czytają słówka, żeby zrozumieć dzieci” – mówi Pulsowi Biznesu Karina Trafna.

Małżeństwo obecnie otwiera przedszkola i żłobki w Suwałkach przy fabryce mebli, w biurowcach we Wrocławiu i Warszawie oraz w parku biurowym w Krakowie. Za 2 lata chcą tworzyć szkoły podstawowe, by zapewnić ciągłość wysokiego poziomu edukacji. I oczywiście zapewnić firmom bardziej skupionych pracowników.

Masz doświadczenia z prywatnymi placówkami opieki i edukacji? Prześlij nam swoją opinię przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Pielęgniarka zobaczyła "M jak miłość". "Już by się chyba wykrwawiła"
Pielęgniarka zobaczyła "M jak miłość". "Już by się chyba wykrwawiła"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Dorastała w cieniu komunizmu. O śmierci ojca Holland dowiedziała się z gazet
Dorastała w cieniu komunizmu. O śmierci ojca Holland dowiedziała się z gazet
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇