Szpitale odmówiły aborcji. Na tym się nie skończyło

Co wykazała kontrola RPP?
Co wykazała kontrola RPP?
Źródło zdjęć: © Getty Images
oprac. KPL

10.05.2024 12:54, aktual.: 10.05.2024 13:47

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W Polsce wciąż obowiązuje bardzo surowe prawo aborcyjne. Terminację ciąży można przeprowadzić legalnie wyłącznie w sytuacji, gdy życie lub zdrowie kobiety jest zagrożone. Okazuje się jednak, że i w tych przypadkach prawa kobiet są łamane.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu po skardze 38-letniej mieszkanki Warszawy, która aborcję musiała wykonać za granicą, orzekł, że doszło do naruszenia prawa do poszanowania życia prywatnego.

Raport ws. aborcji

O przypadki braku dostępu do legalnej aborcji (gdy życie lub zdrowie kobiety jest zagrożone) OKO.press zapytało Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca, który objął to stanowisko w 2017 roku. Przedstawił wyniki przedstawionego przez niego raportu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rzecznik poinformował, że w ostatnich czterech latach przeprowadził dziewięć postępowań wyjaśniających dotyczących odmowy terminacji ciąży. Okazuje się, że w przypadku dwóch z nich szpital nie zgromadził w ogóle dokumentacji medycznej, co oznacza, że nie odnotował nawet odmowy terminacji ciąży. Do kontroli doszło w województwach mazowieckm, łódzkim, dolnośląskim, lubelskim, warmińsko–mazurskim i kujawsko–pomorskim.

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec
Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec© East News | Piotr Molecki

- Wszystkie postępowania zakończyły się stwierdzeniem naruszenia praw pacjenta – m.in. prawa do świadczeń zdrowotnych, intymności i godności oraz dokumentacji medycznej - poinformował Chmielowiec OKO.press.

Doprecyzował także, że nieprawidłowości polegały m.in. na negowaniu zaświadczeń dotyczących zdrowia psychicznego pacjentki, odmowie wykonania zabiegu z powodu braku wolnych miejsc, zobowiązywania pacjentki do wykonania dodatkowych badań czy odmowie terminacji ciąży bez podania przyczyny.

Polki usuwają ciąże za granicą. Kierowniczka klinik podała dane

Dr med. Janusz Rudziński, ginekolog pracujący w niemieckiej klinice, w rozmowie z Wirtualną Polską przyznał, że obserwuje rosnącą liczbę sterylizacji. Polki dzwonią do niego codziennie w tej sprawie. - Kobiety w Polsce boją się zachodzić w ciążę - stwierdza.

Z kolei Femke van Straaten, kierowniczka klinik aborcyjnych w Holandii, w rozmowie z Wirtualną Polską podała, że w 2021 roku 460 Polek udało się do jej klinik (Abortion Clinic Amsterdam oraz Bloemenhove Clinic) w celu aborcji, a do innej holenderskiej kliniki trafiło 190 kobiet znad Wisły. To łącznie 650 Polek, które przyjechały do Holandii, by tam usunąć ciążę.

Źródło: OKO.Press

© Materiały WP

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (4)
Zobacz także