Blisko ludziBzik na punkcie kosmetyków

Bzik na punkcie kosmetyków

Bzik na punkcie kosmetyków

18.12.2006 16:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Mam na imię Grażyna i mam 13 lat. Ostatnio mam bzika na punkcie urody, malowania się. Kupuję sobie czasem
jakieś błyszcyki i tusze do rzęs, cienie i wiele innych.

Mam na imię Grażyna i mam 13 lat. Ostatnio mam bzika na punkcie urody, malowania się. Kupuję sobie czasem jakieś błyszcyki i tusze do rzęs, cienie i wiele innych. Mama twierdzi, że jak się pomaluję, to wyglądam brzydko. Czy to normalne, czy ze mną coś się dzieje nie tak?? Proszę o poradę.
Nie myślę, by z tobą działo się coś złego, niepokojącego czy wyjątkowego. Wiele dziewcząt w twoim wieku interesuje się swoim wyglądem, zaczynają się malować, interesują się modą, różnymi stylami ubiorów i poświęcają więcej czasu niż dotychczas na sprawy związane z wyglądem. To całkowicie normalne. Osobną sprawą jest to, na co zwraca uwagę twoja mama. Malowanie się w twoim wieku nie zawsze daje efekty, których być może oczekujesz. Czternastolatka bez makijażu wygląda najczęściej lepiej niż po najbardziej starannym umalowaniu się. Dlaczego? Bo młodość sama w sobie jest już urokliwa i makijażem raczej można ją zepsuć niż poprawić. Szczególnie tym niewprawnym czy przesadzonym, zbyt mocnym.... Jeśli mama mówi, że źle wyglądasz, to prawdopodobnie umalowałaś się mało dyskretnie, może niezbyt wprawnie, może zbyt mocno...??? Spróbuj wsłuchać się w to, co mówi mama, popatrz krytycznym okiem w lustro i zastanów się, czy przypadkiem nie jest tak, że ma trochę racji? Popatrz czasem na dziewczyny w twoim wieku i oceń
sama, czy wszystkie umalowane są atrakcyjniejsze od tych nie umalowanych? Czy zawsze makijaż podkreśla urodę? Czy przypadkiem nie jest tak, że czasem szpeci i urodę odbiera? Spróbuj zrozumieć mamę, która z pewnością nie chce niczego złego dla ciebie (jestem tego pewna!!), może wtedy i ona lepiej zrozumie ciebie? Jestem przekonana, że jak każda mama, tak i twoja, chciałaby najlepiej dla swojego dziecka. Jeśli cię krytykuje, to z pewnością z dobrymi intencjami. Jeśli na coś nie pozwala, to przecież nie dlatego, że chce ci sprawić przykrość, ale ma nadzieję, że dzięki temu unikniesz kłopotów, będziesz przez innych odbierana i oceniana jak najlepiej. Czasem to tylko tak wygląda, że macie z mamą odmienne zdania. Jeśli się temu bliżej przyjrzeć, to zdania są podobne, tyle że w odmienny sposób wypowiedziane. Może i teraz tak właśnie jest?

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także