- Aby dobrać piankę do konkretnego rodzaju włosów i Twoich upodobań, polecam konsultację u fryzjera - mówi Darek Baranowski. - On będzie wiedział, jakiego produktu potrzebujesz. Czasami jest tak, że kosmetyk teoretycznie powinien pasować do Twojego rodzaju włosów, a jednak źle się na nich zachowuje. Przyczyną może być nawet taki drobiazg, jak niekorespondujące z kosmetykiem pH skóry głowy. Pierwszym kryterium wyboru kosmetyku jest rodzaj włosów. Pianki przeznaczone do włosów delikatnych i cienkich (np. kosmetyki Yves Rocher) mają w swoim składzie mniej czynników stylizacyjnych, które obciążają strukturę włosa, a więcej składników nawilżających. Osobna kategoria to produkty przeznaczone do włosów zniszczonych (do tej kategorii zaliczają się też włosy farbowane). Te zawierają więcej składników pielęgnacyjnych i odbudowujących uszczerbki w strukturze włosa, jak np. keratynę (polecamy pianki Welli Professional, Kérastase, Rene Furterera). Jeśli Twoje włosy są zdrowe, możesz swobodnie wybierać
spośród kosmetyków opatrzonych etykietą: „do każdego rodzaju włosów”.
Twój wybór zależy też w dużym stopniu od tego, jakiego efektu oczekujesz. Marzysz, aby fryzura była mocno wystylizowana i utrwalona? Szukaj takich pianek, które mogą zastąpić żel, a nawet lakier (np. Garnier, Wellaflex, Sunsilk). Jeśli używasz gorącej suszarki lub żelazka, warto pomyśleć o kosmetyku z tzw. termoochroną, np. o piance Taft. Bardzo atrakcyjne są kosmetyki dające optyczny efekt pogrubienia włosów na całej długości, szczególnie jeśli stosujesz je na długie włosy (takich pianek szukaj w ofercie firm Joanna, Matrix, L'Oréal Professionnel). Jeśli stawiasz na efekt naturalnych miękkich i zdrowych włosów, używaj pianek lekkich, nawilżających (np. Paul Mitchell, Londa, L’Oréal Studio Line).
Jeśli w danej chwili nie możesz umyć włosów (np. w podróży), wybierz pianki odświeżające (np. Tigi, Big Sexy- Hair, Pantene Pro V).