ycipk-4c8yv4

"Efekt motyla" w twojej pracy

Sfera zawodowa - współdziałanie i współpraca z innymi ludźmi - pochłania dużą część naszego życia, czasu i energii. Od czego zależy efektywność i sukces, w jaki sposób możemy wpływać na wynik pracy zespołu, jaką rolę pełnią wzajemne interakcje? Warto zastanowić się nad tym skupiając się nad analizą dotyczącą stanu pozytywności.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Efekt motyla" w twojej pracy
(123RF)
ycipk-4c8yv4

Sfera zawodowa - współdziałanie i współpraca z innymi ludźmi - pochłania dużą część naszego życia, czasu i energii. Od czego zależy efektywność i sukces, w jaki sposób możemy wpływać na wynik pracy zespołu, jaką rolę pełnią wzajemne interakcje? Warto zastanowić się nad tym skupiając się nad analizą dotyczącą stanu pozytywności.

Barbara L. Fredrickson - psycholog społeczny, przedstawicielka nurtu psychologii pozytywnej - w swojej książce: „Pozytywność. Naukowe podejście do emocji, które pomaga zmienić jakość życia” (Zysk i S-ka, Poznań 2011). przytacza przykłady badań, które pomagają zobaczyć, jak różne aspekty pozytywności wpływają na efektywność pracy zespołowej. Przywołany przez prof. Fredrickson Marcial Losada w połowie lat dziewięćdziesiątych w swoim laboratorium obserwował zachowania zespołów biznesowych w działaniu. Praca przebiegała nad konkretnymi planami, celami strategicznymi, zadaniami biznesowymi.

Asystenci Losady przez lustra weneckie mogli obserwować i rejestrować to, co działo się podczas takich kilkugodzinnych zebrań. Ich zadaniem (z pomocą kamer, komputerów) było rejestrowanie wypowiedzi i zachowania każdej z osób. W obserwacjach brano pod uwagę trzy wymiary pozytywności, skupiając się na tym, czy wypowiedzi były: (1) pozytywne, czy negatywne; (2) skoncentrowane na sobie, czy na innych; (3) analizujące (zadawanie pytań) czy skupione na argumentacji (obrona własnego stanowiska).

ycipk-4c8yv4

Losada wyłonił w ten sposób grupy biznesowe, które można było uznać za najskuteczniejsze jeśli chodzi o rentowność, zadowolenie klientów oraz ocenę przełożonych, współpracowników i podwładnych. Stanowiły one 25 % badanych zespołów. Niski poziom wszystkich wskaźników uzyskało 30% grup, które nie miały sukcesów, podupadały i wzbudzały niezadowolenie przełożonych, klientów itd. U pozostałych badanych niektóre wskaźniki były wysokie, inne niskie - stanowiły one profil „mieszany”, sukcesy przeplatały się z porażkami, a efektywność była na średnim poziomie.

Losada, zbierając skrupulatnie i wnikliwie dane uzyskane z przebiegu każdego zebrania, obserwował również, jak często każdy z członków zespołu oddziaływał na zachowania innych. Ta zmienna, nazwana przez niego spójnością, obrazowała w jakim stopniu członkowie zespołu są ze sobą zgrani i wrażliwi na to, co dzieje się w grupie.

Losada na podstawie prowadzonych badań ustalił, jakie są proporcje pozytywności odpowiedzialne za sukces lub jego brak w biznesie. Prof. Barbara Fredrickson podsumowuje te wyniki w sposób następujący: Po dokonaniu podziału na grupy o wysokiej, niskiej i średniej efektywności wyszły na jaw uderzające różnice. Grupy najbardziej efektywne wykazywały niezwykle wysokie proporcje pozytywności, około 6 do 1. Grupy mało efektywne miały natomiast proporcje znacznie poniżej 1 do 1, a grupy średnio efektywne nieco powyżej, bo 2 do 1. W grupach o wysokiej efektywności stwierdzono ponadto większą spójność oraz ciekawy stan zrównoważenia w innych wymiarach. W tych zespołach pytania zadawano równie często jak broniono własnych poglądów, a uwagę kierowano na innych równie często jak na siebie. W grupach o niskiej efektywności spójność była dużo mniejsza, nie zadawano wcale pytań i nie okazywano zainteresowania innymi. Zespoły o średniej efektywności i w tym wypadku uzyskiwały wyniki pośrednie.

Obserwacja działań zespołowych wskazywała wyraźnie na to, że w przypadkach, gdy uczestnicy ulegali stanom negatywności, tracono czas i siły, brakowało otwartości i energii do działania. W efekcie takich postaw grupy te pozbawione były dobrego nastroju, elastyczności, kreatywności i sił na pokonywanie przeciwności. Aktywność członków zamierała w toku niekończących się dywagacji, gdy każdy forsował tylko swój punkt widzenia i krytykował pozostałych.

ycipk-4c8yv4

Inaczej wyglądało to w przypadku grup o wysokim stopniu pozytywności. Synergia zbiorowości działała tak, że bez trudu radziły sobie one z komplikacjami, były otwarte na nowe idee, podejmowały wyzwania i generowały pomysły.

Ciekawe jest podsumowanie wyników badań przez Losadę, o czym prof. Fredrickson pisze tak: W modelu matematycznym, w którym Losada używał współrzędnych najefektywniejszych zespołów, uzyskana krzywa tworzyła spirale, zwroty, pętle i zakręty, tworząc klasyczny "motyli" kształt, znajomy wszystkim badaczom złożonych systemów.

Nakłoniło ją to do myślenia o pozytywności jako o poruszeniu skrzydeł motyla. Jak przelatujący motyl pozytywność może wywoływać nieproporcjonalnie wielkie efekty. W jaki jeszcze sposób delikatne i ulotne poczucie dobra odczuwane dzisiaj może uruchomić kaskadę pozytywności, która nada całemu życiu inny kierunek i może przedłużyć jego trwanie? - to zadane przez Barbarę L. Fredrickson pytanie jest inspiracją do refleksji nad pozytywnością i jej znaczeniem w naszym życiu.

Alicja Krata– mediator; trener, coach i superwizor; Prezes Zarządu Fundacji MEDIARE: Dialog-Mediacja-Prawo; założycielka Szkoły Miłości – w ramach projektu realizuje spotkania, seminaria, debaty, warsztaty, których celem jest doskonalenie miłości w relacjach międzyludzkich, budowanie dialogu i pokoju w rodzinach i grupach społecznych.

(akr/bb), kobieta.wp.pl

Więcej na temat psychologii:

* Nawyki z dzieciństwa – czy je jeszcze masz?*

* Czy jesteś stabilna emocjonalnie?*

* Jak walczyć ze stresem?*

* Kiedy zazdrość niszczy związek?*

Ruletka nawyków. Jak przechytrzyć swój mózg?

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4c8yv4