Zakażonych prawie tyle, co mieszkańców. "Nikogo to nie rusza"
– Ludzie spotykają się w sklepie, w kościele. Maseczki noszą, bo trzeba, ale jest grupa, która nie nosi, bo mówi, że nic nie dają. Płyn do dezynfekcji stoi przy wejściu, też nie każdy korzysta. Poza tym wszyscy wiedzą, kto ma tego koronawirusa i już nikogo to nie rusza – mówi mieszkaniec małej wsi w objętym żółtą strefą powiecie kłobuckim.