Trwa ładowanie...
d1kiw7f
Ludzie

Podawała się za psychiatrę, wypuściła mordercę na wolność

Polska lekarka, która mieszkając w Nowej Zelandii, stała się bohaterką jednej z największych spraw kryminalnych w tym kraju, leczy obecnie pacjentów w Gorzowie - podaje „Gazeta Lubuska”. Nowozelandzkie media rozpisywały się o Lindzie A., ponieważ bez wykonania badań wypuściła ona na wolność chorego psychicznie człowieka, który następnie dopuścił się brutalnego morderstwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podawała się za psychiatrę, wypuściła mordercę na wolność
(123RF.COM)
d1kiw7f

Lekarka polskiego pochodzenia, mieszkająca wcześniej w USA, przyjechała do Nowej Zelandii i rozpoczęła pracę w Nelson Marlborough Health jako psychiatra. W 1996 roku pod jej dozór trafił do niej schizofrenik, Les Parr. Mimo braku odpowiednich uprawnień i bez przeprowadzenia specjalistycznych badań, kobieta podpisała dokumenty, które pozwoliły Parrowi na wyjście ze szpitala psychiatrycznego. Rok później dokonał w brutalny sposób mężczyzna zabił swoją partnerkę, Fionę Maulolo, obcinając jej głowę.

Prokurator zajmujący się sprawą, ustalił, że polska lekarka, która twierdziła, że ukończyła medycynę w Polsce, nigdy nie była psychiatrą. W tym czasie kobieta zdążyła już jednak wyjechać z kraju. Przez kilka lat bezskutecznie ścigał Interpol. Wiadomo, że przez jakiś czas przebywała ponownie w USA, a teraz odnalazła się w Gorzowie.

Lekarka potwierdziła w rozmowie z dziennikarzem „GL”, że była lekarzem w Nowej Zelandii. Nie była skazana ani oskarżona w sprawie Lesa Parra. Teraz pracuje w jednym z gorzowskich ambulatoriów. To właśnie mieszkańcy Gorzowa doszukali się niepokojących wydarzeń z przeszłości kobiety, po tym jak poskarżyli się na nią rodzice jednej z małych pacjentek pani doktor. Lekarka nie rozpoznała u ich trzyletniej córki zapalenia płuc. Sprawa jest obecnie konsultowana z prawnikiem, a rodzice chcą wystosować oficjalne pismo do placówki, która zatrudnia panią doktor.

Jej przełożony uważa, że doniesienia prasowe nie są wystarczającą podstawą do wyciągnięcia konsekwencji wobec jego pracownicy. W rozmowie z „GL” powiedział, że nie zamierza nikogo zwalniać.

d1kiw7f

Podziel się opinią

Share

d1kiw7f

d1kiw7f