Trwa ładowanie...
d1yw9sk

Przesadziła, publikując zdjęcie po operacji powiększenia pośladków?

Katherine Ryan, 33-letnia komiczka z Kanady podzieliła się na Twitterze szokującym zdjęciem. Kobieta pokazała, jak wygląda jej ciało po nieudanej operacji powiększenia pośladków wykonanej przez osobę bez uprawnień do tego. Jest cała posiniaczona i poraniona.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przesadziła, publikując zdjęcie po operacji powiększenia pośladków?
(Twitter)
d1yw9sk

„Powiększyłam pośladki, zabieg wykonała osoba, która nie miała specjalnych uprawnień. Prawie nie mogę się ruszać. Czuję się, jakbym znowu była w dziewiątym miesiącu ciąży” - napisała Katherine Ryan pod zdjęciem.

Wspomniała też, że wzorowała się na Kylie Minogue, a wygląda sto razy bardziej okazale niż Kylie Jenner. Twierdzi, że chciała przestrzec inne kobiety.
W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. „Zero współczucia, to głupota w czystej postaci. Przecież ona nie musiała tego robić” - napisał jeden z internautów. „A ja ją podziwiam” - komentował inny.

Tymczasem Katherine Ryan niedawno ujawniła, że zdjęcie było fotomontażem, a ona chciała przestrzec kobiety przed skutkami odwiedzania niekompetentnych lekarzy oraz wypromować swój program pod tytułem „Fake News”. Czy przy okazji chciała też zakpić z pań, które wzorują się na swoich idolkach jak Kim Kardashian czy Kylie Jenner i zrobią wszystko, by powiększyć pupę?

   Katherine Ryan, Forum
(Katherine Ryan, Forum)

Czym może grozić chęć oszczędzenia na operacjach, przekonała się pewna mieszkanka Florydy. Kobieta poddała się operacji powiększenia pośladków. Zabieg został przeprowadzony w prywatnym domu „lekarki”, która pobierała opłatę w wysokości ok. 2300 złotych. Tymczasem po kilku dniach pacjentka zaczęła doświadczać objawów przypominających zapalenie płuc, a na pośladkach pojawiły się siniaki i rany. Wkrótce zgłosiła się do szpitala, gdzie okazało się, że była o krok od śmierci. Z jej pośladków usunięto m.in. cement, olej oraz kawałki opon samochodowych.

d1yw9sk

Ofiarą takiego specjalisty padła też Renee Talley. Gwiazda klubów nocnych w Las Vegas zdecydowała się na zabieg, żeby nie stracić pracy. Niestety, nie wszystko poszło według planu. Implanty zostały wszczepione w taki sposób, że przemieszczały się z miejsca na miejsce. Kobieta ma już za sobą kilka operacji ratunkowych, te jednak nie przyniosły żadnego efektu. W końcu musiała usunąć implanty.

Do warszawskiej kliniki doktora Andrzeja Sankowskiego często trafiają pacjentki „na poprawki”. - W Warszawie jest lekarz, który nie narzeka na brak popularności. Nie ma specjalizacji, ale ma dużo pacjentek. Co pewien czas przychodzą do mnie panie zoperowane przez niego – mówi w rozmowie z serwisem WP Kobieta dr Andrzej Sankowski, ceniony chirurg plastyk, który prowadzi swoją klinikę.

- Jedną z pierwszych, która mnie zaskoczyła, była młoda dziewczyna. Chciała wykonać plastykę piersi, ponieważ po porodzie opadł jej biust. Wspomniany człowiek zrobił jej plastykę, nie mając o tym zielonego pojęcia. Wykonał jej cięcie od obojczyka do sutka. Pierwszy i jedyny raz w życiu widziałem efekty tak wykonanej operacji, zresztą niezgodnie z zasadami sztuki medycznej. To jest fuszerka. Co miała zrobić ta dziewczyna? Przeszła kilka operacji, by nadać piersiom pożądany kształt. Na bliźnie wytatuowała sobie różyczki – opowiada dr Sankowski.

- Kolejny przykład. Jednej z pacjentek zrobiłem plastykę nosa. Była zadowolona, ale koleżanki przekonywały ją, że powinien być bardziej zadarty. Namówiły ją, żeby do niego poszła. Obiecał, że wybierze nowoczesną metodę - nici. Rzeczywiście tak zrobił, ale nos był olbrzymi, obrzęknięty i krzywy. Nie chciał wydać karty lekarskiej pacjentki, bym mógł naprawić błędy. Stwierdził, że nie prowadzi dokumentacji. To też jest fuszerka. Nie dość, że zrobił coś, o czym nie miał pojęcia i co jest niezgodne z wiedzą medyczną, to jeszcze nie chciał udzielić żadnych informacji na temat wykonanej operacji. Błędów jest bardzo dużo – dodaje.

d1yw9sk

Podziel się opinią

Share
d1yw9sk
d1yw9sk