Trwa ładowanie...
d311w6u

Rodzinne wakacje na odległość. Dzieci wolą zostać w domu, niż jechać z rodzicami

Dorota i jej znajomi na tegoroczne wakacje wybiorą się bez swoich nastoletnich dzieci. Jak sama mówi, dla bezpieczeństwa wszystkich. Zgadzają się z nią zarówno Julia, jak i Adrianna, które w tak młodym wieku wolą wyjazdy organizować sobie z dala od rodziny. Dla dobra swojego i rodziców.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dorota wakacje chce spędzać bez jednego ze swoich dzieci
Dorota wakacje chce spędzać bez jednego ze swoich dzieci (Getty Images)
d311w6u

Julia na ostatnie wakacje z rodzicami pojechała, gdy miała 14 lat. Zabrali ją do Mrzeżyna, nad morze. Dziewczyna tak bardzo się jednak nudziła w małej miejscowości, że wybłagała u rodziców zgodę na przyjazd koleżanki. To był ostatni raz, gdy pojechali razem na wczasy. Od tamtej pory lepiej wypoczywa im się osobno. Ona zostaje w domu, a oni jadą na urlop. I według dziewczyny, wszyscy na tym zyskują.

"Pozostaje przetrwać"

Dorota doszła w tym roku do podobnego wniosku. Ma 13-letnią córkę i 7-letniego syna. Wspólnie, całą rodziną ustalili, że będzie dla wszystkich lepiej, jeśli okres wakacji spędzą bez jednego ze swoich dzieci.

d311w6u

- Moja córka jest bardzo nerwowa i zdarza jej się wredne zachowanie - opowiada kobieta. - Nawet koleżanki, które zna z kolonii, zwróciły jej na to uwagę. Na urlopie non stop dyskutuje z nami. O wszystko: o pójście do restauracji, o wycieczkę, o to, że za dużo zwiedzamy. W tym roku powiedziała, że chce zostać w domu.

Dorota nie może jej jednak na to pozwolić, bo uważa, że mimo wszystko córka jest na to zbyt młoda. Nie ma też do niej na tyle dużo zaufania.

- Szukamy jakiegoś obozu albo kolonii - mówi. - Nic za bardzo aktywnego, bo ona nie lubi się ruszać, co nam wielokrotnie wypominała podczas wyjazdów - dodaje. Mówi, że bez córki może uda im się faktycznie odpocząć na urlopie.

d311w6u

"Żyć nie umierać"

Dorota opublikowała w mediach społecznościowych post, w którym napisała, że szuka takiego obozu dla swojej córki. Na razie nie znalazła jeszcze konkretnego miejsca, w które wyśle swoje dziecko, kiedy sama pojedzie na "prawdziwe wakacje". Pod jej prośbą o polecenie jakiegoś ośrodka odezwali się znajomi, którzy przyznali, że borykają się z podobnym problemem.

- Moja córka, także 13-latka, też często zapewnia nam dodatkowe "atrakcje" na wyjazdach - komentuje inna matka, której dziecko niestety odmawia wyjazdu na obozy czy kolonie. Podobnie jak Dorota, nie wyobraża sobie zostawić dziecka samego, choć ono bardzo na to nalega. - Pozostaje przetrwać - podsumowuje.

d311w6u

Kolejna dodaje, że dziecko zostawia u babci. I to nawet na miesiąc, bo dzięki temu choć trochę odpoczną. Inna matka postanowiła po dyskusji z dzieckiem lecieć sama.

- Ja wykupiłam kilka dni temu wylot na koniec lipca - pisze kobieta. - Duży hotel z aquaparkiem, żeby dziecko miało atrakcje. Miałyśmy lecieć tylko we dwie, na wspólny wyjazd. I teraz ona wyskoczyła do mnie z tekstem, że wolałaby zostać w domu, bo tu ma przyjaciół, telefon i swoje atrakcje. I jak będzie musiała, to wsiądzie ze mną do tego samolotu, ale mam zapamiętać, że ona nie planuje wychodzić ze swojego pokoju, do aquaparku nie pójdzie i w ogóle, to ona jedzie za karę. Żyć nie umierać, trudno, sama jadę - dodaje z uśmiechem matka.

Nigdy więcej

O koszmarze spędzania wakacji z rodzicami opowiada także Adrianna, która jako nastolatka musiała pojechać z nimi i swoją 5-letnią siostrą do Norwegii.

d311w6u

- Jechałam z siostrą z tyłu samochodu przez całą podróż. I naturalnie, z tego powodu, musiałam się nią zajmować. A 5-latki wymagają bardzo dużo uwagi, więc cały czas czegoś ode mnie potrzebowała. Do tego w hostelach, w których mieszkaliśmy, wszyscy byliśmy w jednym pokoju. Mój ojciec bardzo głośno chrapie, więc przez cały wyjazd nie byłam w stanie się wyspać.

Choć dziewczyna mówi, że widoki były piękne, to nie chciałaby tego wyjazdu powtarzać. To był ostatni raz, gdy pojechali razem w takim składzie na wakacje. Od tamtej pory rodzice jeździli z małą siostrą sami, a ona wakacje organizowała sobie osobno. Chciała zostawać w domu, ale według rodziców była na to zbyt młoda.

Ekspert

Pomysł trzynastolatków, którzy chcieliby sami zostawać w domu komentuje psycholog dziecięcy Aleksandra Piotrowska.

d311w6u

- Trzynastoletni człowiek jest w takim momencie życia, że nie odważyłabym się takiego dziecka zostawić samego w domu nawet na jedną noc - opowiada Piotrowska. - Godzina, nawet cztery – jak najbardziej. W tym wieku przewidywalność i samokontrola własnych zachowań prezentuje się na dramatycznie niskim poziomie. To początek okresu dojrzewania, gdy ryzyko zyskuje wartość pozytywną, a wpływ otoczenia na działania dziecka jest bardzo duży - dodaje.

Choć nie ma w tej sytuacji rozwiązania idealnego, wysłanie dziecka na kolonie wydaje się kompromisem, na którym zyskują obie strony.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d311w6u

Podziel się opinią

Share

d311w6u

d311w6u