Śmierć 30‑letniej Izabeli z Pszczyny. Lekarze usłyszeli zarzuty

Śmierć 30-latki wywołała falę protestów w całej Polsce
Śmierć 30-latki wywołała falę protestów w całej Polsce
Źródło zdjęć: © East News | Artur BARBAROWSKI
Dominika Frydrych

06.09.2022 20:46

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dwóch lekarzy usłyszało zarzuty w związku ze sprawą śmierci 30-letniej Izabeli z Pszczyny, która zmarła we wrześniu 2021 roku z powodu wstrząsu septycznego. Kobieta trafiła do szpitala w 22. tygodniu ciąży. Po jej śmierci w Polsce odbyły się liczne manifestacje jako wyraz solidarności z rodziną i sprzeciw wobec przyjętego prawa antyaborcyjnego.

Prokuratura oskarżyła dwóch lekarzy ze szpitala w Pszczynie o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia pacjentki. Dodatkowo jeden z nich otrzymał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Zarzuty usłyszało dwóch lekarzy

Informację przekazała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach Agnieszka Wichary. "Dzisiaj przedstawiono zarzuty dwóm osobom, są to lekarze, którzy sprawowali opiekę nad ciężarną pokrzywdzoną w szpitalu w Pszczynie we wrześniu ubiegłego roku. Zarzuty dotyczą narażenia jej, poprzez niezachowanie należytej staranności, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, czego skutkiem była jej śmierć" - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Jak informuje rzeczniczka, lekarze złożyli już wyjaśnienia w sprawie, jednak prokuratura nie ujawnia ich treści.

Mec. Jolanta Budzowska w rozmowie z Wirtualną Polską podkreśliła, że jest to "decyzja zgodna z ustaleniami śledztwa i oczekiwaniami rodziny". "Śledztwo w tej sprawie toczy się niespełna rok i muszę powiedzieć, że jak na ten kaliber sprawy, tak poważną sprawę o błąd medyczny, to jest niezwykle sprawnie prowadzone. W tym czasie udało się uzyskać kilka opinii biegłych, a przede wszystkim tę jedną, która dotyczyła rozstrzygnięcia, czy mieliśmy od czynienia z błędem medycznym, z leczeniem z aktualną wiedzą medyczną, czy też nie" - podkreśliła z kolei w wypowiedzi dla TVN24.pl.

Izabela z Pszczyny apelowała o pomoc. Zmarła w szpitalu

Izabela trafiła do Szpitala Powiatowego w Pszczynie we wrześniu 2021 roku w 22. tygodniu ciąży z powodu odejścia wód płodowych. Kobieta przez cały dzień wysyłała niepokojące SMS-y do swojej matki, w których alarmowała, że czuje się coraz gorzej. Mimo to lekarze nie chcieli dokonać aborcji i czekali na śmierć płodu.

"Dziecko waży 485 gramów. Na razie dzięki ustawie aborcyjnej muszę leżeć. I nic nie mogą zrobić. Zaczekają, aż umrze lub coś się zacznie, a jeśli nie, to mogę spodziewać się sepsy. Przyspieszyć nie mogą. Musi albo przestać bić serce, albo coś się musi zacząć" - pisała.

Izabela z Pszczyny zmarła 22 września 2021 roku, osierociła dziewięcioletnią córkę. Jej śmierć wywołała falę protestów w całym kraju. Manifestacje odbywały się pod hasłem "Ani jednej więcej", a osoby uczestniczące solidaryzowały się z rodziną zmarłej. Protestowały też przeciwko przyjętemu rok wcześniej wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który w znacznym stopniu ograniczył prawo do aborcji w Polsce.

Właśnie trwa plebiscyt WP Kobieta #Wszechmocne2022. Zapraszamy do zgłaszania swoich nominacji w formularzu poniżej

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (10)
Zobacz także