Jadą na "darmowe wakacje". "Nie płacę ani za hotel, ani za wyżywienie"

W 2024 roku prawie co piąty Polak nie zamierza wyjeżdżać na wakacje - zdjęcie ilustracyjne
W 2024 roku prawie co piąty Polak nie zamierza wyjeżdżać na wakacje - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Tomasz Warszewski

19.06.2024 06:00, aktual.: 19.06.2024 07:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- Ceny wyjazdów naprawdę są kosmiczne - mówi w rozmowie z Wirtualną Patrycja, która urlop spędzi u rodziców. Polaków, którzy rezygnują z wyjazdów albo szukają miejsca na wypoczynek po bliskich, jest coraz więcej. - Spali u mnie za darmo - mówi o częstych gościach Małgorzata, której rodzice posiadają domek w górach.

10 czerwca 2024 roku Provident opublikował wyniki tegorocznego Barometru. Z zebranych danych wynika, że prawie co piąty Polak nie zamierza wyjeżdżać na wakacje - niezależnie, czy mowa o urlopie w kraju, czy za granicą. Młodzi ludzie z kolei przyznają, że na wyjazd ich zwyczajnie nie stać, a o kredycie mogą pomarzyć, poza tym nie chcą się ładować w pożyczki. Z cyklicznego badania wynika, że aż 14,5 proc. najmłodszych ankietowanych w 2024 roku będzie wypoczywać na koszt bliskich.

- Mówimy tu o przedziale wiekowym 18-25 lat. To są osoby, które właśnie uzyskały pełnoletniość, ale prawdopodobnie nie zarabiają jeszcze na tyle, żeby można było sobie pozwolić na wakacje, więc korzystają ze wsparcia osób bliskich czy znajomych. Często to są jeszcze osoby studiujące, "na garnuszku rodziców", których bliscy finansują wyjazdy - zauważa Karolina Łuczak, rzeczniczka prasowa Providentu. W takiej sytuacji jest 24-letnia Anna, która wybiera się na wczasy do rodziny mieszkającej nad morzem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Na wakacje z Instagrama"

Jeszcze niedawno chętniej sięgaliśmy po kredyty, żeby wyjechać na wyczekane wakacje. - Kiedy przyznałam się do tego, że aby wyjechać w tym roku na wakacje, wzięłam kilkutysięczną pożyczkę, usłyszałam: "Czy ty oszalałaś?". A ja nie czuję, żebym oszalała. Czuję za to, że potrzebuję odpoczynku i spokoju - mówiła rok temu w rozmowie z Wirtualną Polską Zuza.

- Wiem, że przez następne miesiące będę musiała spłacać moje zadłużenie, ale ani trochę nie żałuję. Jestem młoda i ciężko pracuję na swoją przyszłość. Uważam, że należy mi się chociaż tydzień wakacji, na których nie będę musiała myśleć o pracy, rachunkach. Będę mogła oderwać się od rzeczywistości - dodała.

Podobną decyzję podjęła 45-letnia Monika, która zdecydowała się na pożyczkę w wysokości 6 tys. zł, aby wraz z mężem i dziećmi wyjechać do Chorwacji. Sytuacja jednak ulega zmianie. Badania Providentu z 2024 roku pokazują, że w tym sezonie na pożyczkę, aby wyjechać na wakacje, zdecyduje się zaledwie niecałe 2 proc. respondentów. Polacy szukają "okazji" do krótkiego wypoczynku u rodziny i znajomych, bez ogródek przyznając, że na inne wyjście nie mają pieniędzy lub czasu.

"Ceny wyjazdów są kosmiczne"

Patrycja ma 30 lat i mieszka w Warszawie. Wraz z mężem jest w trakcie spłacania kredytu za mieszkanie. Przyznaje, że z powodu kosztów wyjazdu nie zdecydowali się na wczasy.

- Ceny wyjazdów naprawdę są kosmiczne, a na podwyżki w pracy nie mamy co liczyć. Marzyliśmy o tym, żeby w końcu gdzieś się wyrwać, ale na nic nas nie stać. Wpadliśmy na pomysł, żeby wybrać się na tydzień do moich rodziców. Oni bardzo się ucieszyli, a my sporo zaoszczędzimy. Niedaleko są też jeziora, dlatego wypoczynek na plaży również będzie odhaczony - szczerze przyznaje mieszkanka Warszawy.

Jak dodaje, zaoszczędzone pieniądze zamierza z mężem zainwestować w remont łazienki, którą zajmą się podczas kolejnego urlopu.

W podobnej sytuacji zarobkowej jest 24-letnia Anna, która mieszka w Krakowie. Miesięcznie zarabia na rękę 5 tys. złotych. Po opłaceniu najmu kawalerki pozostaje jej około 2 tys. na przeżycie miesiąca: opłacenie rachunków, które nie wchodzą w skład czynszu, jedzenie, paliwo i opłaty związane z samochodem. Nie jest w stanie odkładać pieniędzy na dłuższe wyjazdy.

- Jedyne wakacje, na które mogę sobie pozwolić, to te u rodziców, w Gdańsku. Mam to szczęście, że mieszkają nad morzem, więc tam spędzam swoje urlopy, bo nie muszę płacić ani za hotel, ani za wyżywienie - opowiada.

Jak dodaje, mogłaby liczyć na finansowe wsparcie rodziców przy opłaceniu wakacji, jednak nie czuje się komfortowo z myślą, że miałaby ich poprosić o taką pomoc. - Myślę, że w takiej sytuacji jest teraz wiele osób w moim wieku. Mało kogo, kto zarabia miesięcznie taką kwotę, stać na superwyjazd i to w pojedynkę - stwierdza.

"Mieli darmowe wakacje o każdej porze roku"

Rodzice Małgorzaty kilka lat temu wybudowali domek na działce w górach. Nagle wokół Małgosi pojawiło się wielu znajomych, którzy co pewien czas dopytywali o to miejsce. Rozmówczyni Wirtualnej Polski kilkukrotnie urządziła tam urodziny, imprezy sylwestrowe. Miarka przebrała się podczas ostatnich wakacji.

- Niby przyjechali do mnie, na urodziny, na kilka dni dłużej, a dziwnym trafem tu gdzieś wyszli na szlak, tu, zamiast w czymś pomóc, rozkładali się na leżakach. Już przestali ukrywać, że przyjechali na wczasy, a nie żeby spędzić ze mną czas - przyznaje.

Jak dodaje, po tamtym tygodniu zaczęła się zastanawiać nad pozostałymi "odwiedzinami" znajomych, do których dochodziło w różnych miesiącach.

- Mieli darmowe wakacje o każdej porze roku. Niektórzy goście posiadali też swoje wymagania np. co do jadłospisu. Nie dość, że spali u mnie za darmo, to jeszcze tego nie zjedzą, bo nabiał, takiego wina nie, bo po nim mają migrenę. Po całym takim dniu padałam zmęczona, a oni dziwili się, że już nie mam siły z nimi posiedzieć - dodaje.

Małgorzata przyznaje, że po tamtym urlopie przejrzała na oczy. Zmieniła towarzystwo i z osobami "żerującymi" na jej własności nie ma już kontaktu.

- Teraz zapraszam tylko najbliższe osoby. Innym nawet nie wspominam o naszej górskiej posiadłości - kwituje.

"Ta informacja też nas zaskoczyła"

Z roku na rok coraz mniej Polek i Polaków myśli o braniu kredytu na wyjazd wakacyjny. Karolina Łuczak nie jest tym zaskoczona.

- Obserwuję to od kilku lat. Liczba osób, która decyduje się na kredyt, jest coraz niższa. Polacy coraz częściej oszczędzają na wakacje. Mamy plany na urlop, ale wolimy odłożyć co miesiąc pewną określoną kwotę. Coraz bardziej rozsądnie podchodzimy do wydatków i z głową planujemy wyjazdy - podkreśla.

Dlaczego za granicą, a nie w Polsce? Okazuje się, że tani wyjazd np. nad polskie morze należy do przeszłości. Ceny wypoczynku nad Bałtykiem wcale nie są niższe niż w Chorwacji czy Bułgarii, gdzie mamy gwarancję pięknej pogody.

- Ta informacja też nas zaskoczyła. Przeprowadzamy te badania od kilku lat. Zawsze polskie morze było na pierwszym miejscu wśród najczęściej wybieranych kierunków na wakacje. Teraz ceny w Polsce na tyle wzrosły, że kierunki zagraniczne stają się coraz bardziej korzystne - przyznaje rzeczniczka prasowa Providentu.

Nie tylko brak funduszy

- Badania pokazują, że wiele osób najpewniej czuje w domu. Wyzwania współczesnego świata oraz kwestie tego, że nie mamy doświadczenia w podróżowaniu, albo jesteśmy osobami samotnymi i nie mamy z kim na te wakacje pojechać, sprawia, że decydujemy się na spędzenie urlopu w domu - tłumaczy Karolina Łuczak.

Jak dodaje, wiele osób bierze też pod uwagę, jak obecnie wygląda sytuacja na świecie. Najpierw pandemia, później wybuch wojny w Ukrainie, następnie na Bliskim Wschodzie. Podróżujący mogą mieć poczucie zagrożenia.

- Ten dom jest dla nas ostoją bezpieczeństwa. "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej", więc może ja o ten dom zadbam w trakcie wakacji? Spora część ankietowanych zadeklarowała… przeprowadzenie remontu podczas urlopu - przyznaje ekspertka.

Zuzanna Sierzputowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (473)
Zobacz także