Damian jest nianią od 6 lat. "Niektórzy na mój widok robią wielkie oczy"
Najmłodsze dziecko, którym się zajmował, miało trzy tygodnie. – Pierwsze noce były bardzo ciężkie, nie było mowy o żadnym spaniu – mówi Damian Maciejewski, Pan Niania. – Gdy ktoś do mnie dzwoni i mówi: "Potrzebuję opieki, bo już czasami psychicznie nie wytrzymuję", to przyjmuję zlecenie, ustalamy plan i działamy.