Czekają przy granicy, bo wierzą, że za chwilę odgruzują swoje domy. "Pozwalamy im w to wierzyć"
Grupa przyjaciół rzuciła się w wir pomagania uchodźcom. Trzydzieści kilometrów od granicy z Ukrainą mają zorganizowanych 500 noclegów dla kobiet i dzieci. Co jakiś czas odwiedzają ich zagraniczne media, było BBC, Sky News, a oni powtarzają, jak mantrę: pomoc nie kończy się na tym, że kobieta z dzieckiem przyjeżdża na dworzec w Przemyślu. Jak nie będzie organizacji, czeka nas katastrofa humanitarna.
Anna Podlaska