Ludzie myślą, że to zabawa. Prawda wielu zdziwi

Ludzie myślą, że to zabawa. Prawda wielu zdziwi

Wiele osób myli zabawę z rywalizacją
Wiele osób myli zabawę z rywalizacją
Źródło zdjęć: © Getty Images | Stefan Cioata
04.10.2023 16:03, aktualizacja: 06.10.2023 16:11

Zastanawialiście się kiedyś, jak rozpoznać, czy psy się bawią? To bardzo dobre pytanie, bo odpowiedź nie jest taka oczywista. Wbrew pozorom wcale nie tak łatwo odróżnić psią zabawę od rywalizacji. Dlaczego? Bo wiele elementów bardzo często się ze sobą pokrywa. Jest kilka warunków, które powinny zostać spełnione, żebyśmy mogli interakcję dwóch psów nazwać zabawą.

Na pewno każdy z nas widział biegające z pełną prędkością psy, które chwilę temu się poznały. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ta szalona gonitwa nie miała nic wspólnego z zabawą. Często psy w pierwszym kontakcie próbują wielu sposobów, żeby pokazać drugiemu osobnikowi, że są lepsze, szybsze, zwinniejsze, sprawniejsze czy odważniejsze. Rywalizacja jest zupełnie naturalną formą interakcji zarówno u psów, jak i ludzi. My też sprawdzamy swoje możliwości, chociażby poprzez konkursy, porównujemy się do innych. Podobnie zachowują się nasze psy.

Dodatkowo, ciężko mówić o zabawie między osobnikami, które się po prostu nie znają. Zabawa wymaga świadomości możliwości przekroczenia pewnych granic - o tym, na co drugi pies może sobie pozwolić, np. czy podgryzienie w ogon będzie uznane jako zaproszenie do zabawy, czy zachowanie agresywne. Kiedy psy czują się przy sobie swobodniej, to nie mają też np. potrzeby kontrolowania swojego opiekuna, zostawania cały czas przy nim w obawie, że się oddali, albo drugi osobnik coś mu zrobi. Co za tym idzie, psy, które widzą się pierwszy raz np. w parku na spacerze, raczej się ze sobą nie bawią (chociaż są oczywiście wyjątki ).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

A więc jakich zachowań powinniśmy szukać u naszych psów, aby mieć pewność że nie próbuje z drugim psem rywalizować, a faktycznie się bawi?

• Przede wszystkim – rozluźnione ciało! Co to oznacza? Głównie to, że nasz pies nie ma szczudeł zamiast łapek, jest bardzo wyluzowany, ruch jest miękki, giętki, płynny. Ten warunek jest dosyć łatwo zauważalny i absolutnie konieczny! Pies, który nie potrafi rozluźnić ciała, jest spięty, zapewne stresuje się daną interakcją. Zestresowany pies nigdy nie będzie w stanie wejść z drugim psem w zabawę.

Zabawa w berka – to nic innego jak zamiana ról. Często obserwujemy interakcje, w których to tylko jeden pies goni drugiego, obserwujemy brak zamiany, równowagi. Prawidłowa zabawa opiera się na balansie – raz jeden psiak goni drugiego, a po chwili następuje zamiana. To samo tyczy się zabawy w parterze – tutaj również zależy nam na tym, aby psy zamieniały się rolami.

Gdzie mój opiekun? Czy wasz pies podczas szalonej gonitwy z drugim psem zerka co jakąś chwilę w waszą stronę, czy zatraca się całkowicie w interakcji z psim kolegą? Orientacja na opiekuna to ważny element zabawy. Co mamy tutaj na myśli? Pies podczas gonitwy czy zapasów powinien co jakiś czas zerknąć, gdzie jest jego opiekun, czy nadal stoi w tym samym miejscu i czy jest gotowy wesprzeć go, gdy zajdzie taka potrzeba. Zatracenie się w zabawie może świadczyć o silnej potrzebie pokazania drugiemu psu, kto jest lepszy, czyli wchodzimy na sferę rywalizacji/demonstracji.

Stop, czyli nic innego jak przerwy w interakcji. Umiejętność odejścia od drugiego psa w środku interakcji mówi nam o tym, że psy się nie nakręciły, nie potrzebują sobie nic udowadniać, wręcz przeciwnie – potrafią przy sobie odpoczywać lub przerwać interakcję na węszenie czy napicie się wody.

"Samoupośledzenie" – to jest dokładnie to, czym pomyśleliście. Psy udają nieporadne i prezentują szczenięce zachowania nawet wtedy, gdy są już dorosłymi i stanowczymi futrzakami – wywracają się do góry nogami, pokazują brzuch drugiemu psu, udają że nie mogą wstać czy turlają się po ziemi. Tak naprawdę można by podpiąć to pod strategię radzenia sobie w trudnych sytuacjach – flirt, ale w połączeniu z powyższymi śmiało możemy nazwać interakcję zabawą.

Świadomość swojej siły – zdarza się, że większe psy próbują zabawy z dużo mniejszym osobnikiem. O zabawie możemy mówić wtedy, gdy dopasowują one intensywność i siłę do rozmiaru swojego towarzysza.

Jeżeli zauważysz, że twój pies zapętla się w gonitwie bez opamiętania, nie potrafi się zatrzymać, wokalizuje w bardzo wysokiej tonacji i jest sztywny jak agrafka – warto pomóc mu wyjść z tej interakcji, zatrzymując go, albo zapinając na smycz i oddalając się.

Virginia Witkowska - trenerka i behawiorystka psów i Jakub Sujecki - trener psów: "Jesteśmy duetem, który połączyła wspólna pasja i miłość do psów. Posiadamy wykształcenie w zakresie behawiorystyki i szkolenia psów. Zależało nam na tym, aby stworzyć przestrzeń, w której każdy pies będzie zrozumiany i w której każdy opiekun będzie się czuł bezpiecznie i komfortowo. Kierując się tymi wartościami, założyliśmy szkołę W psim języku – terapia i szkolenie psów.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Źródło artykułu:W PSIM JEZYKU