GwiazdyMeghan Markle poroniła. Zdecydowała się na szczere wyznanie

Meghan Markle poroniła. Zdecydowała się na szczere wyznanie

Meghan Markle poroniła
Meghan Markle poroniła
Agnieszka Mazur-Puchała

25.11.2020 18:37, aktual.: 02.03.2022 14:34

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Meghan Markle i książę Harry stracili dziecko w wyniku poronienia. Aktorka była w ciąży, o czym nie poinformowała oficjalnie. W felietonie napisanym dla New York Timesa Markle przyznała, że poroniła w lipcu.

Od kilku miesięcy w mediach pojawiały się doniesienia o tym, że Meghan Markle i książę Harry spodziewają się drugiego dziecka. Zbiegło się to w czasie z wyprowadzką książęcej pary do Kanady i ich swoistym "wystąpieniem" z rodziny królewskiej. Markle i Harry chcieli uciec od dworskiej etykiety i poświęcić się działalności charytatywnej z dala od królowej i jej sztywnych zasad.

Meghan Markle straciła dziecko

Podczas kiedy świat czekał na kolejne doniesienia o drugim potomku kontrowersyjnej pary i uważnie przyglądał się brzuchowi Markle, Meghan i Harry przeżywali prywatny dramat. W lipcu Markle poczuła silne skurcze. Została odwieziona do szpitala, gdzie dowiedziała się, że doszło do poronienia. Markle podzieliła się z czytelnikami tym, jak się wtedy czuła.

- Wiedziałam, że kiedy trzymam w ramionach moje pierworodne dziecko, właśnie straciłam drugie – napisała Meghan Markle. - Patrzyłam, jak serce mojego męża pękło, gdy próbował mnie wesprzeć i poskładać z tych roztrzaskanych kawałków.

Zobacz również:

Meghan Markle zdecydowała się podzielić z czytelnikami swoim cierpieniem. Jak przyznaje królewska ekspertka, Katie Nicholl, był to przejaw wielkiej odwagi ze strony księżnej.

- Zrobiła to, by pomóc innym. By przełamać tabu. Mówienie o tym jest w porządku – przyznała Nicholl w rozmowie z BBC.

Meghan Markle i książę Harry pobrali się w 2018 roku. Rok później urodził się ich syn, Archie Harrison.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)