Moje stany świadomości

Zatrudniłam asystentkę. Najpierw dostałam CV przyprawiające o zawrót głowy, a potem skojarzyłam nazwisko i nasze pierwsze spotkanie przed laty...

Zatrudniłam asystentkę. Najpierw dostałam CV przyprawiające o zawrót głowy, a potem skojarzyłam nazwisko i nasze pierwsze spotkanie przed laty...

Dziewczyna, w moim ówczesnym stanie świadomości, skazana na sukces. No cóż, mój ówczesny stan był jednak pomimo zupełnej trzeźwości umysłu lekko nietrzeźwy. Żyłam sobie bowiem na wsi polskiej z wyboru i miłości do ciszy, określonego tempa i łatwej organizacji myśli. Na mojej wsi wszystko miało swój oczywisty czas i strukturę. Był wschód i zachód słońca, była pora siewu, wzrostu i żniw. Były plewy i plon dobry, a nawet zdarzał się doskonały. Była pora dnia i nocy i nawet jeżeli ta noc była twórcza, to i tak większość wsi poprawnie spała lub cieszyła się piegowatym niebem baraszkując przy otwartym szeroko oknie lub w dziurawej stodole.

Świadomość moja, ciut dziewicza i infantylna, nie wypływała z prostoty i ubóstwa, bo wieś, w której mieszkałam miała kilka niezłych "fur" i tzw. posesje, których niejeden mieszkaniec aglomeracji miejskiej mógł pozazdrościć. "Fury" nie woziły siana, były wyposażone w piękne alufelgi, co jako wrodzona "blachara" potrafię docenić. Wieś miała intelekt, świeże powietrze i kryształową wodę niezmąconą fekaliami, bo szambiarki przepisowo pozbywały się swoich zawartości. "Ordnung muss sein", jak mawiali Niemcy, którzy również tę wieś mniejszościowo zamieszkiwali w pełnej zgodzie z Wielkopolanami. Wieś stanowiliśmy także my, czyli kilku miłośników jej urody wyjątkowej, którzy jako ludzie dorośli i wychowani tu i tam często w tzw. wielkim świecie daliśmy nóżkę od tego właśnie świata.

Tak więc jako "wieśniaczka" z wyboru i zamiłowania, przesiąknięta małomiasteczkowym wychowaniem, z którego pochodziłam, naszpikowana ideałami porządnego uniwersytetu w poprawnej i uczciwej stolicy Wielkopolski byłam pewna (wtedy przed laty oczywiście), że w moim gabinecie znalazł się synonim sukcesu. Piękna, błyskotliwa, inteligentna, dobrze wykształcona i wychowana dziewczyna z dużym talentem. Obejrzałam wiele prac młodych projektantów byłam pewna, że ta dziewczyna ma to coś od Pana Boga - iskierkę, z której może być niezły ogień. I choć moja ocena była wysoka, to dziewczę poczuło się w międzyczasie niekompletnie i dało nóżkę kształcić się do niekwestionowanej stolicy mody - Paryża. Pomyślałam, że kolejna fajna osoba zaginie w akcji lub poszerzy szeregi wojsk do zadań specjalnych, tyle, że nie pod polskim sztandarem. Myliłam się. Po kilku latach w moim gabinecie stanęła ponownie. Z tarczą w ręku, jeszcze piękniejsza, dojrzalsza i jakby twardsza. W CV praktyka dość poważna w kilku czołowych domach mody,
brawurowa uczelnia, lista języków obcych i silna świadomość celu. Spojrzałam na tę dziewczynę ciut zaskoczona, że upiera się przy pracy na wsi z najbardziej kontrowersyjną osobą w tym kraju. Myślałam, że jeżeli ja jej nie zatrudnię, to znowu zwieje z Polski, która jak antybiotyku potrzebuje takich ludzi jak ona, a leczy się u szamanów, zaklinaczy baloników, węży itp. wynalazców.

Spojrzałam głęboko w zjawiskowo zielone oczy, regularne rysy twarzy klasycznej blondynki o charakterze ognistej brunetki i zapytałam, czy ma świadomość, że uroda, talent i kilka fakultetów w zestawieniu z Ewą Minge staną się wkrótce jej przekleństwem i powodem białych nocy. Uśmiechnęła się szelmowsko, bez cienia strachu i wątpliwości, że ten sposób na życie jest jej wymarzonym.

I choć moja świadomość przez te lata od naszego pierwszego spotkania porządnie wytrzeźwiała i zdążyłam zrozumieć, że najtrudniej jest tym, którzy mają to, czego inni poszukują latami. Zdążyłam zrozumieć, że cechy mojej asystentki nie są najbardziej poszukiwane i cenione, to wiem, że tylko z nimi tak naprawdę może osiągnąć trwały wymierny sukces. I choć moja wiejska świadomość przez te lata porządnie wytrzeźwiała, to po cichu cieszę się, że są jeszcze młodzi ludzie, którym sukces nie kojarzy się z przymusem ślizgania, czołgania, lizania itp. czynności gadów. Bo choć wmawia się, że najbardziej Polska kocha tych, którzy umierają, to jedynie żywi, silni i zbuntowani są w stanie ten kraj podnieść ciut ponad przeciętność wyleczyć z hołdu bylejakości i odtwórczości wszelakiej by wreszcie wymarzony miód w rzekach płynął.

Dodam wszystkim tym, którzy stoją właśnie przed lustrem robiąc rachunek sumienia, dyplomów i własnej wyobraźni, że niezbędne jest zaszczepić się przeciwko wściekliźnie. Odporność na ten rodzaj gryzienia w drodze na szczyt jest bowiem warunkiem przeżycia i osiągnięcia celu w poczuciu szczęścia, spełnienia i normalności.

POLECAMY:

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Billy Joel walczy z chorobą mózgu. Była żona ujawnia, jak się czuje
Billy Joel walczy z chorobą mózgu. Była żona ujawnia, jak się czuje
Wchodzą do polskich domów. Pod żadnym pozorem ich nie dotykaj
Wchodzą do polskich domów. Pod żadnym pozorem ich nie dotykaj
Horoskop dzienny na jutro - poniedziałek 27 kwietnia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - poniedziałek 27 kwietnia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Masz abisynkę na działce? Upewnij się, czy nie grozi ci wysoka grzywna
Masz abisynkę na działce? Upewnij się, czy nie grozi ci wysoka grzywna
Dodaj zamiast bułki. Mielone wyjdą "palce lizać"
Dodaj zamiast bułki. Mielone wyjdą "palce lizać"
Małgorzata Socha w "babciowej" stylizacji. Hit czy kit?
Małgorzata Socha w "babciowej" stylizacji. Hit czy kit?
Adriana Lima pokazała córki. Podobne do znanej mamy?
Adriana Lima pokazała córki. Podobne do znanej mamy?
Porzucił żonę i dzieci. Wszystko dla aktorki
Porzucił żonę i dzieci. Wszystko dla aktorki
Ani centymetra bliżej. Tyle musi dzielić tuje od płotu
Ani centymetra bliżej. Tyle musi dzielić tuje od płotu
Padła rekordowa kwota. Damięcka znów w punkt
Padła rekordowa kwota. Damięcka znów w punkt
Włożyła zamiast zwykłych spodni. Kontrowersyjny trend powraca
Włożyła zamiast zwykłych spodni. Kontrowersyjny trend powraca
Nawet z nim nie sypia. Oto jak ma wyglądać życie intymne Trumpów
Nawet z nim nie sypia. Oto jak ma wyglądać życie intymne Trumpów
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟