Wojciech Przylipiak: Gastronomia w PRL-u była różnorodna
Gastronomia w PRL-u nie wyglądała tylko tak, jak przedstawiały ją filmy Barei. - Oczywiście, takie miejsca też funkcjonowały na mapie Polski Ludowej, ale tuż obok luksusowej szczecińskiej "Kaskady" czy klubu nocnego "Maxim" w Gdyni, w którym urządzano ekskluzywne imprezy - mówi Wojciech Przylipiak, autor książki "Kelnerzy, barmani, wodzireje. Jak obsługiwaliśmy klienta w PRL".