Syndrom "Zosi Samosi". "Wolałam przymierać głodem, niż prosić o wsparcie"
Wychowują dzieci, same prowadzą dom, do tego pracują zawodowo. Są perfekcjonistkami - jeśli mają poczucie, że nie zrobiły czegoś na 100 proc., przeżywają, obwiniają się i twierdzą, że są nic niewarte. - Bycie "Zosią Samosią" wcale nie sprawia, że czujemy się zwyciężczyniami, tylko ciągle staramy się udowadniać światu, że damy radę, że potrafimy coś zrobić, a jednocześnie wcale nie czujemy się pewne - mówi w rozmowie z WP Kobieta psycholożka Dorota Minta.