Używają "zatrutych słomek". Detektyw bije na alarm
- Po kilku łykach poczułam dziwne ciepło, zawroty głowy, jakby dźwięki wokół mnie przestały mieć sens. Próbowałam coś powiedzieć do przyjaciółki, ale nie mogłam sklecić zdania - wspomina Sara, która została odurzona tzw. pigułką gwałtu. - Tabletka, proszek, słomka, plaster, a nawet niespodziewane ukłucie igłą - to zagrożenie GHB - informuje detektyw Wojciech Szczurek.