Głośno miauczał na ławce. W końcu ktoś się nim zainteresował

Na ławce w parku w Kuwejcie od kilku dni znajdował się ten sam kot. Gdy ktoś przechodził obok, zwierzak desperacko miauczał, jakby błagał o chwilę czułości. Na ciele miał liczne blizny i zadrapania.

Kot czekał na swojego właścicielaKot czekał na swojego właściciela
Źródło zdjęć: © Instagram | @kuwait_animal_aid

Codziennie wracał w to samo miejsce. Kot siedział na ławce i głośno miauczał, prosząc o uwagę i pieszczoty. Na ciele miał ślady przemocy, świadczące o tym, że został ofiarą innych drapieżników. Jego losem zainteresował się w końcu mężczyzna, który przechodził obok.

Poszukiwania kota

Miejscowa organizacja Kuwait Animal Aid dostała zgłoszenie od pewnego mężczyzny o kocie, który leży na ławce i desperacko wzywa o pomoc. Wolontariusze udali się na miejsce, ale na początku mieli problem z ustaleniem, gdzie dokładnie przebywa zwierzak.

- Pierwszy wolontariusz poszedł go szukać w parku, ale nie mógł go znaleźć. Zostawił swój numer ochronie parku, aby zadzwonili, gdyby kot pojawił się ponownie - powiedziała kobieta cytowana przez "Love Meow".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kot na wannie. Właściciel nagrał, co stało się chwilę później

Tak się w końcu stało. Wolontariusze schwytali kotka i przetransportowali go do ośrodka. Tam udzielono mu pomocy weterynaryjnej.

London ma nowy dom

London natychmiast oczarował cały personel ośrodka. Był prawdziwym specjalistą od zdobywania serc ludzi. Bacznie obserwował wszystkich w biurze i nie opuszczał ich na krok.

Pomoc w poszukiwaniu mu domu zaoferowała fundacja City Kitties DC ze Stanów Zjednoczonych. London wyruszył w długą podróż przez ocean, aby znaleźć swoje nowe miejsce na ziemi.

Największe marzenie mruczka w końcu spełniło się. W zaledwie kilka tygodni od momentu przybycia, pojawili się ochotnicy gotowi stać się jego adopcyjnymi rodzicami.

"Jest najbardziej uroczym i spokojnym kotem, z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia" - wyznał nowy opiekun kota.

London uwielbia spędzać czas na kolanach swojego ukochanego człowieka, obserwując, co dzieje się za oknem. "Już nie miauczy z desperacji, ale mruczy ze szczęścia" - relacjonuje nowy właściciel.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟